Nowości

Zasadnicze pytania...

 

Żyjemy w kraju, który uważa się za chrześcijański. Obchodzimy przeróżne religijne święta, a  nasz naród pod względem kultywowania kościelnych tradycji dość dobrze wypada na tle coraz bardziej zsekularyzowanej i obniżającej moralne standardy Europy. Imię i słowa Jezusa Chrystusa - założyciela chrześcijaństwa - są często wspominane; większość Polaków określa siebie jako ludzi wierzących.

 

Jednak długoletnie praktykowanie pewnych religijnych obrzędów i powtarzanie przekazywanych z pokolenia na pokolenie wyznań wiary prowadzi często do tego, że zaczynamy robić to wszystko bezrefleksyjnie i mechanicznie. Przestajemy zastanawiać się nad sensem, wymową i powodami wyznawanych przez nas prawd, spełnianych ceremonii, obchodzonych świąt. Taki stan rzeczy może niestety doprowadzić do tego, że to w co wierzymy i praktykujemy w kościołach nie ma żadnego wpływu na nasze codzienne życie poza murami katedr, czy kaplic. Dokładnie w takiej duchowej kondycji znalazł się kiedyś Boży naród Izrael i o to jak Bóg za pośrednictwem swego proroka podsumował ich pobożność: 

Wyrzekł Pan: Ponieważ ten lud zbliża się do Mnie tylko w słowach, i sławi Mnie tylko wargami, podczas gdy serce jego jest z dala ode Mnie; ponieważ cześć jego jest dla Mnie tylko wyuczonym przez ludzi zwyczajem, dlatego właśnie Ja ponowię niezwykłe działanie cudów i dziwów z tym ludem: zginie mądrość jego myślicieli, a rozum jego mędrców zaniknie. (Księga Izajasza 29:13-14)

 

 

Szanowny Czytelniku! 

 

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad znaczeniem życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, którego nazywamy Panem i o którym tak wiele mówimy w kościołach? Przemyślałeś dogłębnie jakie ma to znaczenie dla Ciebie, żyjącego w XXI wieku?        

 

Jedyne, prawdziwe wyjaśnienie życia, śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa niesie tylko Pismo Święte (Biblia) - miarodajny, historyczny zapis Jego słów i czynów, sporządzony przez uczniów, którzy przebywali z Nim przez 3 lata, będąc  bezpośrednimi świadkami tego, co potem zawarli w swoich pismach, które dziś znamy pod nazwą ”Nowy Testament”. Biblia znajduje się dziś w wielu polskich domach, jest do nabycia w kościołach i księgarniach, nie możemy więc być dłużej ignorantami w tych, jakże istotnych dla naszej egzystencji, kwestiach. 

 

 

 

Dlaczego Chrystus musiał umrzeć?

 

Zacznijmy od tego, że Syn Boży zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że czeka  go śmierć: Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. (Ewang. Mateusza 16:21; podobny zapis mamy w rozdziale 20, wersety 17-19 tej samej Ewangelii) Jezus Chrystus był nie tylko człowiekiem, lecz również Bogiem, więc z racji swojego boskiego atrybutu wszechwiedzy miał wgląd w przyszłość. Z pełną świadomością zmierzał do stolicy ówczesnego Izraela, by tam przecierpieć chwile poniżenia i odrzucenia przez przywódców religijnych oraz umrzeć. Ale dlaczego?   

 

Oto jak Chrystus wyjaśnia znaczenie i konieczność swojej śmierci: Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. (Ewang. Jana 6:51). Jezus pozwolił wydać siebie na śmierć, by świat (czyli my, ludzkość) mógł zyskać możliwość życia wiecznego. Czy to oznacza, że ludzkość jest w stanie śmierci? Co miał na myśli Bóg  w ludzkiej postaci, mówiąc te słowa?

Nowy Testament naucza, iż faktycznie znajdujemy się w stanie duchowej śmierci, czyli oddzielenia od Stwórcy. Dlaczego? Z powodu naszej grzeszności, która przejawia się w konkretnych, grzesznych aktach: myślach, słowach, czynach, które są niezgodne z moralnym, Bożym Prawem, jakie Bóg zapisał w naszych sumieniach oraz na kartach Biblii. Oto jak podsumowuje to Apostoł Paweł, który był gorliwym prześladowcą wyznawców Chrystusa, lecz doznał moralnej przemiany pod wpływem spotkania ze Zmartwychwstałym i stał się Jego gorliwym uczniem: Dlatego też jak przez jednego człowieka (chodzi o naszego praojca Adama) grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli... (List Pawła do Rzymian 5:12) Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej... (List Pawła do Rzymian 3:22-23) Wszyscy z natury łamiemy Boże przykazania i normy, a to pociąga za sobą Boży gniew i karę w postaci śmierci, gdyż Stwórca jest moralnie doskonałą i sprawiedliwą Istotą, która nie może przejść obojętnie wobec zła: Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć... (List Pawła do Rzymian 6:23)

Biblia ukazuje, że nie chodzi tutaj jedynie  o  śmierć  fizyczną,  lecz  o coś  znacznie  gorszego: wieczne oddzielenie od Boga i niekończące się cierpienie w miejscu określonym jako "jezioro ognia" - A Śmierć  i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia. Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.. .A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga. (Apokalipsa Św. Jana 20:14,15 i 21:8)  Będzie to ostateczny i pełny wyraz Bożej kary dla tych, którzy lekceważą Jego porządek. W ten dzień Bożego Sądu nie będzie żadnej litości, nic nie pomoże powoływanie się na swoje dobre uczynki, gdyż Biblia uczy również jasno, że nasza grzeszność nie pozwala nam wypełnić przykazań Bożego Prawa w stopniu przez Niego oczekiwanym: Natomiast na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach Prawa, ciąży przekleństwo. Napisane jest bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wypełnia wytrwale wszystkiego, co nakazuje wykonać Księga Prawa. (List Pawła do Galacjan 3:10). Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział także: Nie zabijaj. Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa. (List Jakuba 2: 10-11) Po lekturze przytoczonych wersetów nasuwa się przerażający wniosek, że jesteśmy, jako ludzkość, w beznadziejnej sytuacji przed świętym Stwórcą. Rzeczywiście byłoby tak, gdyby nie fakt, że Bóg, prócz tego, że jest święty, nienawidzący grzechu i sprawiedliwy, jest również Bogiem miłości i łaski!

 

 

 

Dobra Wiadomość!

 

Tu właśnie na scenę dziejów wkracza Jezus Chrystus: 

 

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Ewang. Jana 3:16)

 

Bóg nie chce śmierci grzesznika, więc w osobie Swego Syna przyjmuje ludzkie ciało, pojawia się między nami i umiera na szorstkim krzyżu Golgoty, jako nasz Zastępca, ofiara za nasze (a więc i Twoje, drogi Czytelniku) grzechy. Przelewa Swą niewinną krew, gdyż ...prawie wszystko oczyszcza się krwią według Prawa, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia /grzechów/. (List do Hebrajczyków 9:22)

Bierze na siebie karę, która należy się nam, grzesznym ludziom, aby każdy, kto złoży ufność co do swego zbawienia całkowicie w Jego zastępczej śmierci, mógł otrzymać w darze życie wieczne. Oddajmy w tym miejscu głos Apostołom, którzy tak wyjaśniają sens śmierci Pana Jezusa:

Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. (1 List Piotra 3:18)

On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata. (1 List Jana 2:2)

W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. (1 List Jana 4:10)

Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. (List Pawła do Rzymian 5:8)

Mamy teraz pełny obraz sytuacji: z powodu naszego nieposłuszeństwa jesteśmy skazani przez sprawiedliwego Stwórcę na karę wiecznego umierania. Nasze dobre czyny nie wystarczą, by usprawiedliwić nas z naszych złych czynów. Lecz Bóg wolałby nie posyłać nikogo z nas na wieczne zatracenie. Obmyślił więc plan ratunkowy: posyła Swego ukochanego, bezgrzesznego Syna, by wziął On  na siebie należny nam Boży gniew i w ten sposób uratował od kary za grzech każdego, kto przyzna się do własnej grzeszności oraz niemożności zasłużenia na zbawienie i uwierzy, że ofiara Jezusa Chrystusa, którą złożył na krzyżu, całkowicie pokrywa jego długi wobec Stwórcy. W ten oto sposób śmierć Jezusa na krzyżu zaspokoiła zarówno Bożą sprawiedliwość - kara za przestępstwa została wykonana, jak i Bożą miłość do nas - w miejsce grzeszników, umiera bezgrzeszny Boży Syn! Co za łaska, co za niezasłużone miłosierdzie!

 

W ten oto sposób odnaleźliśmy odpowiedzi na pytania postawione na początku: Chrystus musiał umrzeć, gdyż tylko On, jako bezgrzeszny Bóg-człowiek, mógł całkowicie zapłacić za grzechy całej ludzkości - również Twoje.Nikt z ludzi nie jest w stanie tego zrobić, gdyż nikt z nas nie jest bezgrzeszny - każdy w mniejszym lub większym stopniu łamie Boże przykazania. On umarł przez nas, ale i za nas! Sprawiedliwy za niesprawiedliwych! Co za miłość!                              

 

Śmierć Jezusa na krzyżu była zaplanowana przez Boga Ojca, by zapewnić nam, grzesznikom, możliwość przebaczenia win. Rzymscy żołnierze i żydowski tłum byli tylko nieświadomymi wykonawcami Bożego zamysłu i nie ponoszą za Jego cierpienia większej odpowiedzialności, niż każdy z nas.

 

 

 

Drogi Czytelniku, pozostaje do rozważenia jeszcze jedna kwestia: 

 

Jak ustosunkujesz się do tego, co 2000 lat temu stało się na krzyżu Golgoty? Jakie znaczenie ma to dla Ciebie dzisiaj?

 

Czy przyznasz się do swojej winy przed Bogiem i porzucisz własne, bezsensowne wysiłki zasłużenia na niebo? Czy przestaniesz pokładać ufność co do swego zbawienia we własnej religijności i dobrych uczynkach, a zaufasz zmartwychwstałemu Panu, jako swojemu jedynemu Zbawicielowi, który poniósł karę za Twoje grzechy, spłacając w ten sposób całkowicie Twój dług wobec Boga? Czy chciałbyś zacząć żyć w posłuszeństwie Bogu, czy wolisz nadal służyć pragnieniom swojej grzesznej natury? Czy Chrystus stanie się dla Ciebie od dziś tym, kim być powinien - osobistym Zbawicielem i Panem, czy też pozostanie nadal tylko figurą z krzyża lub postacią z obrazów, wspominaną przy okazji Bożego Narodzenia, Wielkanocy lub innych świąt? Nie odrzucaj Bożej miłości, uwierz w Pana Jezusa Chrystusa, a doznasz całkowitej przemiany swego wnętrza i otrzymasz w darze życie wieczne! Na koniec słowa zarówno zachęty, jak i ostrzeżenia z ust samego Chrystusa: 

 

Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży. (Ewang. Jana 3:36)

 

Może Cię to zainteresować...

Spotkajmy się!

24-09-2010 Ogłoszenia Rafał i Kasia

Nasza strona "Ku zbawieniu" powstała ponad 2 lata temu, w maju 2008 r., zaraz po naszym nowym narodzeniu. Powstała jak wierzymy z woli Bożej. Powstała po to, byśmy mogli się dzielić z innymi tym, co zrobił dla nas Chrystus. Powstała w celu głoszenia Dobrej Nowiny. Być może są wśród naszych czytelników takie osoby, które widzą, że to wszystko, o czym piszemy jest szczere i wypływa z naszej miłości do Boga i bliźniego, nawet wtedy gdy jest to krytyczne spojrzenie na zachodzące wokół nas zjawiska. Dzisiaj chcemy się zwrócić do każdego, kto chciałby poznać naszą rodzinę, kto chciałby spotkać się z nami i...

Czytaj więcej

Miłosierny Samarytanin

15-12-2012 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

Historia o miłosiernym Samarytaninie nie rozpoczyna się w 29 wersecie 10 rozdziału Ew. Łukasza, jak sugeruje nam podział dokonany przez tłumaczy Biblii Warszawskiej. Zaczyna się ona tak naprawdę wersetem 25. Do Pana Jezusa przychodzi uczony w zakonie (prawie) Żyd, który pyta Pana Jezusa jako nauczyciela, co ma czynić, aby dostąpić (powinno być raczej odziedziczyć) żywota wiecznego. Czy ten uczony był tak po prostu zainteresowany odpowiedzią Jezusa? Jak zachował się i co powiedział Syn Boży? Czy podstawowym przesłaniem historii o miłosiernym Samarytaninie jest nauka o pomaganiu biednym i potrzebującym?

Czytaj więcej

Mama, tata, czy tylko rodzic?

13-10-2012 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Czcij ojca twego i matkę twoją, jak ci rozkazał Pan, twój Bóg, aby długo trwały twoje dni i aby ci się dobrze działo w ziemi, którą Pan, twój Bóg, ci daje. (Powt. Prawa 5:16) - Tak brzmi jedno z Bożych przykazań, którego przestrzeganie jest niewątpliwie dobre i właściwe. Jednakże niektórym dzieciom prawo do czczenia mamy i taty zostało lub zostanie wkrótce odebrane... Dziś coraz więcej osób chce, aby słowa mama i tata zniknęły z użycia, zaczynając od dokumentów urzędowych. Aktualnie we Francji planuje się wprowadzenie ustawy, dotyczącej legalizacji "małżeństw homoseksualnych" i nadania równych szans adopcyjnych parom tej samej płci. W...

Czytaj więcej

Obmycie z grzechów

24-12-2010 Refleksje autorów Rafał Zbieć

Jadąc dzisiaj samochodem po ulicach Białegostoku zobaczyłem olbrzymie kolejki do myjni. Wielu kierowców postanowiło przed wyjazdem na święta umyć swoje auto. Dlaczego te kolejki tworzą się zawsze przed świętami? Czy wtedy samochody się bardziej brudzą, niż w inne dni roku? Czy czystość auta nie zależy w dużej mierze od pogody? Wszystkie umyte dzisiaj samochody już po 5 minutach na drodze były znowu brudne (chlapa dzisiaj była straszna). A mimo to chętnych do mycia nie zabrakło.   A jak jest z naszymi grzechami? Czy czasem w te dni świąteczne, zwane Bożym Narodzeniem, nie jesteśmy jakoś bardziej skłonni do ich obmycia? Czy właśnie w...

Czytaj więcej

Nowe niebo i nowa ziemia

17-11-2010 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

Do czego od wieków dąży ludzkość? Czy między innymi nie do tego, aby był pokój na świecie? Czy nie do tego, aby nikt się nie smucił, aby nikt nie płakał, aby cieszyć się pełnym zdrowiem? Czy nie do tego, aby nie żyć już w mozole i trudzie, gdzie większość dobrych rzeczy przychodzi tak trudno? Czy nie do tego, aby zapanować nad śmiercią i żyć wiecznie? Codziennie słyszymy wzniosłe hasła o takim wspaniałym życiu, jakiego chcemy sami dla siebie. Co pokazują jednak tysiące lat życia ludzi na ziemi? Czy jesteśmy bliżej ustanowienia doskonałego świata? Czy świat i postępowanie ludzi staje...

Czytaj więcej

A Ty za kogo mnie uważasz?

04-05-2009 Refleksje autorów Rafał Zbieć

    Kim jestem w Twoich oczach? Jeśli mnie znasz, to zapewne możesz wiele o mnie powiedzieć. Może jestem np. Twoim kolegą z pracy, może jestem Twoim przyjacielem, może jestem sąsiadem z bloku?   A może jestem w Twoich oczach kimś, kto rok temu coś sobie wymyślił i mówi teraz o tym całemu światu? Może widzisz we mnie tylko baptystę, który wyparł się wiary katolickiej? Może uważasz mnie za człowieka zwerbowanego przez sektę, którego trzeba ratować :) ?   A może jestem Twoim bratem w Chrystusie? Może uważasz mnie za kogoś bardzo Ci bliskiego i drogiego?   Jeśli mnie nie znasz osobiście, ale czytasz od czasu do czasu tę stronę, to może widzisz we mnie po...

Czytaj więcej

Jak wspaniale jest być dzieckiem Bożym!

07-06-2008 Refleksje autorów Kasia

Panie, nie wywyższa się serce moje I nie wynoszą się oczy moje; Ani nie chodzi mi o rzeczy zbyt wielkie I zbyt cudowne dla mnie. Zaiste, uciszyłem się i uspokoiłem mą duszę; Jak dziecię odstawione od piersi u swej matki, Tak we mnie spokojna jest dusza moja. Ps. 131   Te słowa odzwierciedlają obecny stan mojej duszy. Jakże to cudowne uczucie, kiedy Pan przychodzi do Twego serca i od tego momentu masz świadomość, że nie jesteś już sam, że nigdy nie będziesz! Jak wspaniale jest być Bożym dzieckiem!

Czytaj więcej

Zdrowej nauki nie cierpią...

22-03-2013 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. (2 Tym. 4:3-4) Na stronie ekumenizm.pl pojawił kolejny "ciekawy" wpis - "Ewangelikalni w ekumenicznym rozkroku". Autorem jest pastor zielonoświątkowy Adam Ciućka. W artykule czytamy: Musimy więc przezwyciężyć nasze uprzedzenia i niechęć wobec chrześcijan, którzy różnią się od nas, bo chodzą do innego kościoła, inaczej wierzą (w kwestach drugorzędnych), mylą się i błądzą, a nawet i grzeszą (tak jak, zresztą i my), ale pomimo tego, nadal są chrześcijanami. Pojawia się tutaj pytanie. Czy wyznawanie...

Czytaj więcej

Świadectwo nowego narodzenia - Agnieszka

07-11-2009 Świadectwa Agnieszka

{mp3}swiadectwa/Agnieszka{/mp3}   Chciałabym opowiedzieć Wam, jak Bóg działa w moim życiu. Nazywam się Agnieszka, niedługo skończę 34 lata.   Zacznę może szybciutko od początku: urodziłam się w Hajnówce, w rodzinie prawosławnej. Moja mama chodziła (i chodzi) do cerkwi, pilnowała świąt cerkiewnych itd. a tata do cerkwi nie chodził w ogóle. W domu nie rozmawialiśmy nigdy o Bogu. Nie chodziłam na lekcje religii ani w podstawówce ani w liceum, chyba nie była wtedy obowiązkowa… Nie znałam zupełnie nawet historii biblijnych, Jezus Chrystus był taką samą postacią historyczną jak Mieszko I. O Bogu, historii Jezusa wiedziałam tyle, co z telewizji, nie kojarzyłam sobie nawet, że Biblia...

Czytaj więcej

W Twoich ramionach... Panie Jezu...

23-05-2009 Refleksje autorów Rafał Zbieć

  "W Twoich ramionach, jak dziecko małe,Bezpiecznie mogę teraz się skryć.Choćby dokoła burze szalały,W Swoich ramionach Trzymasz mnie Ty..."    Jest późna godzina, czas kłaść się spać, lecz ja jakoś nie mogę... Obejrzałem, wraz z Kasią i moją koleżanką z pracy, przepiękny film z Robinem Williamsem i Robertem De Niro "Przebudzenia". Wzruszyłem się po raz kolejny (wcześniej oglądałem go już ze 3 razy). Po odwiezieniu koleżanki posłuchałem (też po raz kolejny) piosenki Ewy Alimowskiej - W Twoich ramionach... No i znów się wzruszyłem. Nie za dużo tych wzruszeń jak na jeden dzień?

Czytaj więcej

Sodoma i Gomora

05-06-2013 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Potem rzekł Pan: Wielki rozlega się krzyk przeciwko Sodomie i Gomorze, że grzech ich jest bardzo ciężki. Zstąpię więc i zobaczę, czy postępowali we wszystkim tak, jak głosi krzyk, który doszedł do mnie, czy nie; muszę to wiedzieć! (1 Mojż. 18:20-21) Za czasów Abrahama i Lota dwa miasta - Sodoma i Gomora, zostały doszczętnie spalone deszczem siarki i ognia z nieba, za to, że ich mieszkańcy wiedli bezbożne życie. Jedynie sprawiedliwy Lot, trapiący się w dzień i w nocy złym postępowaniem ludzi, został przez Pana uratowany, wraz z żoną i dwiema córkami. Reszta bezbożnych mieszkańców Sodomy i Gomory zginęła, "jako przykład dla...

Czytaj więcej

Festiwal nadziei, a raczej ekumenii

06-03-2014 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć. (1 Piotra 5:8) "FESTIWAL NADZIEI jest wydarzeniem historycznym. Jeszcze nigdy chrześcijanie ze wszystkich Kościołów i wspólnot chrześcijańskich w Polsce nie mieli podobnej okazji do wspólnego zamanifestowania swojej wiary i zwiastowania zbawienia w Jezusie w aż tak jednoznaczny i spektakularny sposób. Nie przegap czasu Bożego nawiedzenia!" (źródło) Faktycznie, sposób organizacji Festiwalu Nadziei oraz liczba osób i organizacji (rada festiwalu) zaangażowanych w jego przeprowadzenie pozwala sądzić, iż będzie to spektakularne wydarzenie. Dlaczego jednak ja nie podzielam entuzjazmu organizatorów i ostrzegam przed tym czerwcowym spotkaniem na łamach naszej strony? Dlaczego...

Czytaj więcej

Bądź wola Twoja?

05-04-2011 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi. (Ew. Mateusza 6:9-10, Biblia Warszawska)     Dobiegł końca proces beatyfikacyjny Jana Pawła 2 – zmarłego papieża Polaka. 1 maja 2011 r. na placu Św. Piotra w Watykanie odbędzie się uroczystość beatyfikacyjna, a następnie ma zostać przeprowadzony bardzo szybki proces kanonizacyjny JP2, po którym zostanie wydany przez Kościół rzymskokatolicki akt kościelny, uznający zmarłego za świętego, zezwalający na jego publiczny kult (źródło).     Powstaje pytanie, ile w tym wszystkim jest Bożej woli, a ile ludzkiej? Czy rzeczywiście można tutaj zacytować słowa Pana Jezusa...

Czytaj więcej

Uwielbienie, czy szaleństwo? - cz.2

17-06-2015 Ostrzegamy Rafał Zbieć

26 kwietnia 2015 r. opublikowaliśmy pierwszą część artykułu "Uwielbienie, czy szaleństwo?", będącego naszą odpowiedzią na wykład Łukasza Kupczyńskiego, w którym broni on takich zjawisk jak "powalenie w duchu" i "święty śmiech". Teraz pora na część drugą, gdzie zapoznamy się z mocą argumentów Marcela Płoszczyńskiego, przedstawionymi w artykule "Faryzeizm 2.0" (patrz też chnnews.pl). Krytyka ww. zjawisk została przez Marcela nazwana "mieszaniem innych z błotem" i wylewaniem "hektolitrów jadu". Krytycy zostali natomiast nazwani "chrześcijańskimi hejterami". Hejter to ktoś, kto bezwzględnie coś lub kogoś krytykuje, najczęściej anonimowo lub pod pseudonimem. Słowo to pochodzi od angielskiego słowa "hate", co oznacza nienawidzić. Tak jak w pierwszej części...

Czytaj więcej

Rick Warren - Kościół kąkolu

25-04-2014 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

Już w maju 2010 r. ostrzegaliśmy na łamach naszej strony przed pastorem Rickiem Warrenem, jego naukami i jego książką "Życie Świadome Celu". Czy były to ostrzeżenia bezpodstawne? A może Rick Warren od tego czasu zauważył swoje błędy i zawrócił z błędnej drogi? Zachęcamy do obejrzenia filmu "Kościół kąkolu", w którym bardzo szczegółowo przedstawiono wizje i plany pastora Warrena i jemu podobnych ludzi.  Jeśli kiedykolwiek ktoś polecał ci przeczytanie książki "Życie Świadome Celu" lub "Kościół Świadomy Celu", najlepiej obejrzyj wcześniej "Kościół kąkolu". Może dzięki temu nie skorzystasz z propozycji lektury tych "bestsellerów"... Jeśli jednak już przeczytałeś którąś z ww. książek lub nawet obie...

Czytaj więcej

Dwie drogi

20-10-2022 Refleksje autorów Rafał Zbieć

(Artykuł dostępny również w wersji audio/wideo)   Po dwóch drogach śpieszy ludzki ród W zgubę ciemną, albo w sławy gród, Aż się podróż ziemska skończy tam, U wieczności bram. Przez dwie bramy dusze mogą przejść, Ale ciasną tylko da się wejść Tam, gdzie ustał płacz i krzyk, i ból, Gdzie jest Jezus, Król! (Pieśń nr 195 ze Śpiewnika Pielgrzyma)   ZNAKI CZASÓW Kiedy w lutym 2016 r. napisałem artykuł "Znaki czasów", to w ślad za takimi wydarzeniami jak zamachy terrorystyczne, czy fala migrantów zalewająca Europę, spodziewałem się kolejnych znaków. Jednak nie sądziłem, że będzie to akurat "pandemia" koronawirusowa, która tak mocno przestraszy większość ludzi i zmieni oblicze świata. Aktualnie...

Czytaj więcej

"Czego mogę się nauczyć od moich dzieci?"

28-05-2008 Ważne pytania Rafał Zbieć

Zastanawiałem się dość długo, o czym mam napisać w moim pierwszym artykule, dodanym na stronę. Jest tyle rzeczy, którymi chciałbym podzielić się z innymi. Człowiek rodzi się na nowo, zostawia stare życie za sobą, łącznie z wielkim pochłaniaczem czasu – telewizorem, ale i tak czasu mu brakuje. Wiem, wiem, za dużo chcę na raz. Chcę dużo czytać, dużo słuchać, dużo pisać, dużo mówić… Tak się nie da. Najważniejsze to utrzymywać i pogłębiać moją jakże jeszcze krótką społeczność z Jezusem Chrystusem. A z resztą po kolei. Tylko, że tak wiele jest do zrobienia…

Czytaj więcej

Daleki ląd - twoje serce

21-02-2011 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

  Powiedz gdzie mieszkasz, a może wciąż jeszcze sam nie wiesz, gdzie to jestPowiedz co widzisz, gdy w oczach masz wciąż pytania o istnienia sensNa dobitkę, to co wokół znasz, wciąż zniechęca do nadziei tejDo nadziei, że życie ma sens, i że jest ktoś, kto wciąż kocha cię I chociaż daleki ląd - twoje serce, Jezus zna do niego szlakNie pragnie niczego więcej, byś tylko życie miał Każdy krok w twoim życiu Bóg zna, uwierz w to, że On tak blisko jestZrobił wszystko, by dać poznać się, za tę miłość tak niewiele chceOd złych ludzi obroni cię sam, za to Ty...

Czytaj więcej

Człowiek z Nieba

12-07-2009 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

„Jestem Człowiekiem z Nieba! – krzyknąłem z całej siły. – Mieszkam we wsi Ewangelia! Ludzie nazywają mnie Gwiazdą Poranną! Mój ojciec to Obfite Błogosławieństwo! A matka to Wiara, Nadzieja, Miłość!” Właśnie w taki sposób brat Yun wszczął alarm i ostrzegł swoich braci i siostry, gdy został aresztowany przez chińskie służby bezpieczeństwa . Od tej pory jest znany jako „Człowiek z Nieba”. Jednak po przeczytaniu tej wielce inspirującej i dramatycznej historii z życia brata Yuna, czytelnik nie powinien mieć żadnych wątpliwości, kto jest prawdziwym Człowiekiem z Nieba.  Śmiało można zatem zgodzić się z autorem tej książki (Paul Hattaway), który stwierdził: „Ktoś powiedział: To...

Czytaj więcej

Niezniszczalna Księga

01-01-2010 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

  Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, jak to się stało, że możesz mieć w domu Biblię i czytać ją w ojczystym języku? Czy wiesz, jak wiele osób na przestrzeni wieków nie chciało dopuścić do tego, aby Biblia była dostępna dla każdego człowieka? Czy znasz historie ludzi spalonych na stosie z powodu tłumaczenia Biblii i wygłaszania własnego zrozumienia Słowa Bożego? Zachęcam do obejrzenia znakomitego filmu, pokazującego historię walki o dostępność Pisma Świętego dla Ciebie!   Film jest do obejrzenia tutaj (wersja z lektorem!), a klikając na więcej zapoznasz się z moimi refleksami na ten temat. Zapraszam!

Czytaj więcej