Nowości

„Jest rok 1886. Małe miasteczko amerykańskie Raymond, niedaleko Chicago. Nikt udający się w tę wiosenną niedzielę do kaplicy nie przeczuwał tego, co nadchodziło. Po doskonałym kazaniu na mównicy pojawił się nagle zupełnie obcy człowiek. Wyglądał na włóczęgę. Zasiadająca w ławkach elita towarzyska zupełnie nie wiedziała, jak się zachować. Nikt nawet nie drgnął.

Obcy podzielił się krótko swymi myślami na temat kazania i kilkakrotnie zadał nurtujące go pytanie. W najmniej oczekiwanym momencie stracił przytomność. Tydzień później już nie żył.

Minęły dwa tygodnie...

Ed, wydawca największej lokalnej gazety, staje na progu bankructwa... Alex, dyrektor serwisu kolejowego, podaje się do dymisji... Roy, bogaty młodzieniec z wyższych sfer, zaczyna uchodzić w swoim klubie za szaleńca... Dorothy, młoda i piękna spadkobierczyni, oddaje pół miliona dolarów... Becky, wschodząca gwiazda opery, rezygnuje z kariery i tourne po kraju...
Nad miastem rozgorzała niespotykana dotąd walka.

Co zaszło pamiętnej niedzieli? Jakie pytanie, postawione kilka razy, mogło wywołać aż takie skutki? Czy może ono stanowić "zagrożenie" również dla ciebie?”

 

Powyższy tekst możemy przeczytać na odwrocie książki „Ryzykanci”. Ma on zachęcić do kupna tej pozycji w księgarni. Chciałbym podzielić się z Wami kilkoma moimi refleksjami jej temat.

Książka zaczyna się od kazania wygłoszonego przez pastora pewnego zboru chrześcijańskiego w Reymond, na temat konieczności naśladowania Jezusa Chrystusa w swoim życiu. Włóczęga, który pojawił się pod koniec kazania w kaplicy zburzył całkowicie porządek nabożeństwa. Ów człowiek stanął na miejscu pastora i spokojnie zaczął mówić do zgromadzonych. Opisał trudną sytuację, w jakiej się znajduje i zaczął zadawać proste pytania. Chciał się po prostu dowiedzieć, co w praktyce oznacza naśladowanie Jezusa? Przez trzy dni chodził po domach, szukając pomocy, szukając pracy. Niestety nikt nie udzielił mu żadnego wsparcia. Zapytał zgromadzonych, co oznaczają słowa śpiewanej przez nich pieśni „Wszystko oddam chętnie, gdy Jezusa mam?” Co te słowa oznaczają dla nich w praktyce. Ten człowiek nikogo nie obwiniał. Po prostu interesowało go to, w jaki sposób ludzie zgromadzeni w tym miejscu naśladują Jezusa w życiu codziennym? Okazało się, że dla większości z nich naśladowanie Pana ograniczało się do niedzielnego nabożeństwa...

 

Minął tydzień i nieznajomy włóczęga zmarł. Nastąpiło jednak coś nieoczekiwanego dla wszystkich. Nastąpiło przebudzenie. Na kolejnym nabożeństwie pastor zboru ogłosił, aby dobrowolnie zgłosili sie do niego wszyscy ci, którzy zobowiązaliby się przez rok nie robić niczego, zanim nie postawią sobie pytania: „CO NA MOIM MIEJSCU UCZYNIŁBY JEZUS?”. Następnie każdy musi postępować zgodnie z odpowiedzią, bez względu na konsekwencje takiego działania. Dalej w książce są opisane losy poszczególnych osób, które zobowiązały się postępować zgodnie z propozycją pastora.    

 

Pierwsze, co nasunęło mi się już podczas czytania książki, to odniesienie całej tej sytuacji do siebie. Czy ja zawsze postępuję tak, jak na moim miejscu uczyniłby Jezus? Odpowiedziałem sobie, iż po moim nowym narodzeniu staram się, aby tak właśnie było. Ale byłbym kłamcą, gdybym powiedział, że zawsze, że w każdym przypadku postępuję tak, jak by postąpił mój Pan i Zbawiciel. Uświadomiłem sobie, że łatwo jest mi powiedzieć, jak należy postępować zgodnie z nauką Chrystusa. Często nawet cytuję ludziom odpowiednie do danej sytuacji fragmenty z Biblii, jednak czasem są to tylko wypowiedziane słowa. O wiele łatwiej jest powiedzieć, że głodnego należy nakarmić, a spragnionego napoić, niż faktycznie przyjąć do swojego domu takiego właśnie człowieka. Od zawsze pamiętam w moim domu dodatkowe nakrycie podczas Wigilii, ale niestety NIGDY nie było przy nim żadnego człowieka...

 

Żyjemy w świecie szalonym, ciągle jesteśmy zabiegani, zajęci sprawami służbowymi w pracy, oraz prywatnymi w domu. Codziennie podejmujemy kilkadziesiąt decyzji. Czasem przychodzi nam to łatwo i szybko, czasem musimy się trochę dłużej nad czymś zastanowić. Dokonujemy wnikliwej analizy, układając sobie w głowie wszystkie za i przeciw. Często myślimy też o konsekwencjach naszego działania w przyszłości. Ale zawsze patrzymy na daną sprawę przez pryzmat Jezusa Chrystusa i Jego nauki? Czy zastanawiamy się, co On zrobiłby na naszym miejscu? Ja już odpowiedziałem na to pytanie powyżej. Teraz kolej na Ciebie.

 

Czy byłbyś gotów odejść ze swojej pracy, jeśli szef kazałby Ci postępować nieuczciwie? Czy oddałbyś cały swój majątek, aby pomóc bliźniemu w potrzebie? Czy zrezygnowałbyś np. z kariery muzycznej i zarabiania wielkich pieniędzy, na rzecz wykonywania wśród ubogich niedochodowych pieśni wielbiących Boga? Czy sprzedałbyś swój dom w bogatej i ładnej dzielnicy miasta, aby kupić mieszkanie w biednej dzielnicy i codziennie głosić tam Ewangelię? Czy ujawniłbyś swoje nieuczciwe postępowanie z przeszłości, nawet jeśli przez to miałbyś stracić pracę, rodzinę i przyjaciół? Czy będąc wydawcą gazety zrezygnowałbyś z umieszczania w niej reklam alkoholu i papierosów oraz plotkarskich artykułów? Tak właśnie, miedzy innymi, postąpili bohaterowie książki „Ryzykanci”. Chcieli po prostu postępować tak, jak na ich miejscu postąpiłby Jezus. Chcieli iść Jego śladami.

 

A Jezus znowu przemówił do nich tymi słowy: Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota. (Ew. Jana 8:12, Biblia Warszawska)



Okazało się, iż nie wszyscy bohaterowie książki, którzy podjęli wyznaczone przez pastora wyzwanie, byli ludźmi narodzonymi na nowo. Nie wszyscy mieli Ducha Świętego. Jednak dzięki tej nowej sytuacji zrozumieli, że naśladowanie Chrystusa nie polega tylko na przyjściu raz w tygodniu do kościoła i wysłuchaniu kazania, oraz śpiewania pieśni i współnym modleniu się. Zrozumieli, że naśladowanie Chrystusa to okazywanie miłości do bliźniego każdego dnia. Zrozumieli, że dla Boga ponad wszystkie ofiary, dużo ważniejsze jest okazywanie miłosierdzia innym. Dopiero po swoim prawdziwym nawróceniu stali się Chrześcijanami...

 

Co widząc faryzeusze, mówili do uczniów jego: Dlaczego Nauczyciel wasz jada z celnikami i grzesznikami? A gdy [Jezus] to usłyszał, rzekł: Nie potrzebują zdrowi lekarza, lecz ci, co się źle mają. Idźcie i nauczcie się, co to znaczy: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Nie przyszedłem bowiem wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników. (Ew. Mateusza 9:11-13, Biblia Warszawska)

 

Zastanawiałem się, jak zakończyć ten krótki artykuł. I właśnie zdarzyło się w moim życiu coś, co idealnie tutaj pasuje. Musiałem dokonać drobnej naprawy w moim samochodzie. Umówiłem się w zakładzie mechanicznym, odstawiłem samochód i wróciłem o określonej godzinie po odbiór. Miałem zapłacić 65 zł. Mechanik zapytał, czy potrzebuję faktury lub paragonu. Szybko odpowiedziałem, że nie. Nie za bardzo zrozumiałem, po co o to pyta.

Jednak zaraz wszystko stało się jasne. Miałem zapłacić tylko 40 zł, które oczywiście trafiłyby bezpośrednio do kieszeni mechanika... Zapłaciłem 40 zł, a mechanik jeszcze dodał, żebym się tym tylko nie chwalił. Taka mała tajemnica. Wszyscy mieli być zadowoleni. Wsiadłem do samochodu i zacząłem myśleć o artykule, który właśnie piszę. Zadałem sobie pytanie, co na moim miejscu uczyniłby Chrystus. Czy skorzystałby z okazji zarobienia kilku złotych, czy też prosiłby o nabicie kosztów naprawy na kasę. Odpowiedź była oczywista. Tylko jak tu wrócić i co powiedzieć mechanikowi? Pomyślałem, że wyjdę na głupka, który najpierw się na coś zgodził, a po chwili zmienił zdanie...

Przeprosiłem Boga za mój grzech, wróciłem do zakładu i poprosiłem o paragon. Zdziwiony mechanik powiedział tylko, że przecież nikt by się o tym nie dowiedział, ale bez problemu zrobił to, o co go poprosiłem.

 

Cieszę się, że po tym jak zgrzeszyłem, Duch Święty pokazał mi mój grzech, dzięki czemu mogłem szybko uczynić tak, jak powinienem zrobić od razu. Cieszę sie, że kiedyś nie widziałem nic złego w płaceniu za różne usługi i towary bez rachunków, bez płacenia należnego podatku, a po moim nowym narodzeniu Bóg otworzył mi oczy również i na takie „małe” grzeszki. To nie ja postąpiłem w tej sytuacji dobrze, to Bóg jest wspaniały i pokazuje mi codziennie, jak trzeba postępować. Jemu należy się chwała za wszystko.

 

Prawdziwa to mowa i w całej pełni przyjęcia godna, że Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników, z których ja jestem pierwszy. Ale dlatego miłosierdzia dostąpiłem, aby na mnie pierwszym Jezus Chrystus okazał wszelką cierpliwość dla przykładu tym, którzy mają weń uwierzyć ku żywotowi wiecznemu. A królowi wieków, nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, jedynemu Bogu, niechaj będzie cześć i chwała na wieki wieków. Amen. (1 List do Tymoteusza 1:15-17, Biblia Warszawska)

 

Czy zaryzykujesz i od dzisiaj będziesz zadawał sobie pytanie, co na Twoim miejscu uczyniłby Jezus? Czy będziesz starał się właśnie tak postępować? Proś Boga o Ducha Świętego i o nowe narodzenie dla siebie, a zapewnisz sobie zbawienie i będzie Ci wtedy dużo łatwiej żyć tak, jak chce tego dla Ciebie Jezus Chrystus.

 

Amen.

Może Cię to zainteresować...

Znaki czasów

17-01-2016 Refleksje autorów Rafał Zbieć

(Artykuł dostępny także w wersji audio/wideo) Atak terrorystyczny w Kurorcie Susa w Tunezji - 39 osób zabitych. Zamachy w Paryżu - śmierć poniosło 129 osób. Wojna na Ukrainie (w Donbasie). Wojna domowa w Syrii. Wojna z Państwem Islamskim (ISIS), Fala imigrantów zalewająca Europę... 2014 i 2015 r. obfitowały w wydarzenia, które potęgują strach na całym świecie. Co do zasady bezpieczna Europa stanęła przed wyzwaniem pogodzenia różnych kultur i religii, w wyniku otwarcia ramion i granic dla wszystkich imigrantów. Wiele osób zadaje sobie pytanie, do czego to wszystko zmierza? Politycy, jak kanclerz Niemiec Angela Merkel, uspokajają. Damy ponoć radę, a Europa stanie się dzięki imigrantom mocniejsza...

Czytaj więcej

Dzisiaj w świetle Biblii

03-09-2009 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

Parę dni temu dostałem link do blogu pastora Mariana Biernackiego "Dzisiaj w świetle Biblii", który jest komentarzem brata Mariana do aktualnych wydarzeń, zjawisk i trendów społecznych z Biblijnej perspektywy. Bardzo zaciekawił mnie ten blog i zaglądam tam codziennie. Poniżej zamieszczam dzisiejszy wpis na blogu "Kocham. Utrzymuję w karności", w którym słusznie brat Marian zwraca uwagę na różnicę pomiędzy biciem pod wpływem emocji i znęcaniem się nad dzieckiem, a utrzymywaniem go w karności. Kto żałuje swojej rózgi, nienawidzi swojego syna, lecz kto go kocha, karci go zawczasu [Prz 13,24]. Zachęcam do przeczytania poniższego wpisu.   Kocham. Utrzymuję w karności! W dniu wczorajszym ruszyła II edycja kampanii...

Czytaj więcej

Festiwal Nadziei i wilki w owczych skórach

29-05-2014 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody, nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą. (Dz. Ap. 20:29-30)   Festiwal Nadziei (FN), o którym już trochę pisałem w jednym artykule, zbliża się wielkimi krokami i z wielkim rozgłosem. Organizacja Festiwalu miała ponoć wzmocnić jedność kościołów ewangelicznych, lecz tymczasem została zdecydowanie wzmocniona jedność pomiędzy "ewangelicznymi" a Kościołem Rzymskokatolickim (KRK). Jednocześnie docierają do mnie wieści z różnych stron Polski na temat postępującej polaryzacji z zborach ewangelicznych, gdzie ujawniają się gorący zwolennicy, jak i przeciwnicy organizacji Festiwalu Nadziei. Chyba największym zwolennikiem FN w...

Czytaj więcej

Ewangelia według Rzymu

07-04-2012 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. (Gal. 1:6-7) Ile jest ewangelii? Odpowiedź wydaje się dość prosta - jedna. A jaka to ewangelia? Oczywiście zapisana w Piśmie Świętym. Jednak już za czasów życia Apostoła Pawła wierzący w Galacji usłyszeli "inną ewangelię", a niektórzy z nich nawet dawali się przez to odwieść od prawdziwej ewangelii Chrystusowej. Ewangelia głoszona przez Kościół Rzymskokatolicki (KRK) jest oparta częściowo na Biblii, częściowo na Tradycji (ustnych przekazach), lecz przede wszystkim...

Czytaj więcej

W obronie Pisma

29-08-2013 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

Słowo Boże, co do którego mamy pewność, jest spisane na kartach Biblii - Starego i Nowego Testamentu. Tak wierzył Marcin Luter, wyznający zasadę Sola Sriptura (Tylko Pismo), tak wierzę i ja dzisiaj. Kościół rzymskokatolicki twierdzi natomiast, iż pewność co do wszystkich prawd objawionych przez Boga osiąga się nie przez samo Pismo Święte (zob. Katechizm KK, poz. 82). Co jeszcze jest zatem, zdaniem KRK, niezbędne do poznania woli Bożej? To TRADYCJA apostolska i tradycje eklezjalne - czyli przekaz ustny wywodzący się ponoć od apostołów i trwający do dzisiaj w ramach KRK (zob. słownik zagadnień omawianych w KKK). Katechizm Kościoła Katolickiego (poz. 95)...

Czytaj więcej

Czy naprawdę wierzysz?

21-09-2015 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

"Czy naprawdę wierzysz?" - to tytuł kolejnego filmu twórców obrazu "Bóg nie umarł". Film jest całkiem niezły. Jest w nim zawarta ewangelia o krzyżu Chrystusa, są świadectwa życia ludzi w Chrystusie, są Boże cuda. Są Boże próby wiary, które muszą przechodzić bohaterowie filmu. Przesłanie filmu określiłbym jako "Bóg nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania" (porównaj 2 Piotra 3:9). Wiara musi być też widoczna w uczynkach, jak wiemy (zob. Jakuba 2:17) - i jest widoczna w życiu pokazanych w filmie postaci. Film wzrusza, uprzedzam szczególnie wrażliwe osoby, zwłaszcza kobiety, bo mężczyźni przecież nie płaczą :). Ja nie...

Czytaj więcej

A Ty za kogo mnie uważasz?

04-05-2009 Refleksje autorów Rafał Zbieć

    Kim jestem w Twoich oczach? Jeśli mnie znasz, to zapewne możesz wiele o mnie powiedzieć. Może jestem np. Twoim kolegą z pracy, może jestem Twoim przyjacielem, może jestem sąsiadem z bloku?   A może jestem w Twoich oczach kimś, kto rok temu coś sobie wymyślił i mówi teraz o tym całemu światu? Może widzisz we mnie tylko baptystę, który wyparł się wiary katolickiej? Może uważasz mnie za człowieka zwerbowanego przez sektę, którego trzeba ratować :) ?   A może jestem Twoim bratem w Chrystusie? Może uważasz mnie za kogoś bardzo Ci bliskiego i drogiego?   Jeśli mnie nie znasz osobiście, ale czytasz od czasu do czasu tę stronę, to może widzisz we mnie po...

Czytaj więcej

Czy modlić się za zmarłych?

21-04-2010 Ważne pytania Rafał Zbieć

  (Artykuł dostępny także w wersji audio/wideo) Wielu ludzi modli się za zmarłych*. W Polsce jest to zjawisko dość powszechne, a szczególnie można to było zobaczyć w ostatnim czasie, po katastrofie samolotu pod Smoleńskiem. W różnych kościołach, w telewizji, w radiu, w prasie, można było usłyszeć wołania do Boga o dusze zmarłych. Na jednej ze stron internetowych przeczytałem nawet odezwę do narodu takiej treści: "Postanowiłam do końca tygodnia skupić się na modlitwie, za tych, którzy odeszli, żeby wesprzeć ich dusze w drodze do światłości. Pomóżcie mi proszę... Dołączcie do mnie (...) Razem możemy pomóc duszom tych, którzy odeszli (...)". Z czego wynika przekonanie ludzi, o...

Czytaj więcej

Adwentyści Dnia Siódmego - chrześcijanie?

03-05-2018 Ostrzegamy Rafał Zbieć

(Artykuł dostępny także w wersji audio/wideo) Otrzymuję wiele e-maili. Często dotyczą one święcenia Szabatu lub też tego, co można jeść, a czego nie. Okazuje się, że autorami tych wiadomości są często członkowie lub sympatycy Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, w skrócie KADS. Na naszej stronie nieraz już pisaliśmy o fałszywych doktrynach Kościoła Rzymskokatolickiego, czy też Świadków Jehowy. Nie są to kościoły Boże, choć za takie się uważają, jednocześnie twierdząc, że tylko u nich jest zbawienie... Teraz uznałem, że trzeba na łamach naszej strony również jasno określić, czy KADS to wyznanie chrześcijańskie. Na pytanie "Kim jesteśmy" KADS odpowiada: "Jesteśmy chrześcijanami. Jako wspólnota ludzi wierzących w...

Czytaj więcej

Psychologia i Kościół

09-09-2011 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Artykuł dostępny także w wersji audio/wideo.   "Dla mnie Biblia działa wystarczająco. Nie sądzę, aby chrześcijanin potrzebował wychodzić poza Słowo Boże, by rozwiązać swoje problemy" "Co w takim razie robili biblijnie wierzący chrześcijanie, zanim pojawili się tak zwani eksperci od życiowych problemów, jak Freud czy Rogers? Myślę, że radzili sobie całkiem nieźle, z pomocą Słowa Bożego i mocą Ducha Świętego" "Ludzie mają dzisiaj problemy wykraczające poza kompetencje Biblii. Dziękuję Bogu za wiedzę współczesnej psychologii" "Myślę, że pastorzy, którzy udzielają porad bez profesjonalnego szkolenia, źle służą swoim kościołom" "Cóż, to jest proste, pastor dba o nasze duchowe potrzeby, lekarz o zdrowotne, a psycholog o psychiczne" "Jest mnóstwo ludzi...

Czytaj więcej

Byle tylko wszelkimi sposobami...

28-01-2011 Rozważania biblijne Rafał / Dariusz

Lecz o co chodzi? Byle tylko wszelkimi sposobami Chrystus był zwiastowany, czy obłudnie, czy szczerze, z tego się raduję i radować będę (List do Filipian 1:18, Biblia Warszawska)       Wiele kazań już wypowiedziano, powołując się w nich na powyższy werset. Wiele razy już usprawiedliwiano różne niedociągnięcia w głoszeniu ewangelii powyższymi słowami Apostoła Pawła. No i jest to chyba ulubiony werset tych, którzy co prawda deklarują się jako przeciwnicy ekumenizmu, ale mimo wszystko uczestniczą w takich działaniach. Czy słowa Apostoła Pawła z Listu do Filipian są zawsze właściwie interpretowane?   Na stronie apologetycznej Tiqva dokonano analizy tekstu oraz przedstawiono wyciągnięte wnioski. Gorąco zachęcamy do...

Czytaj więcej

Jezus Eucharystyczny

18-05-2011 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych. Oto przepowiedziałem wam. Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni - nie wychodźcie; oto jest w kryjówce - nie wierzcie. Gdyż jak błyskawica pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego (Ew. Mateusza 24:23-27)   Ze zdziwinieniem zauważyłem ostatnio, że rodzice, posyłający w maju swoje dzieci do Pierwszej Komunii Świętej, nie zdają sobie nieraz sprawy z tego, że podczas Sakramentu...

Czytaj więcej

Życie Pi - kłamstwa w ładnym opakowaniu

01-02-2013 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Wybrałem się do kina z moim synem. Wybór padł na "Życie Pi". Dlaczego? Żeby zobaczyć jak młody chłopiec przeżył pół roku na oceanie w szalupie ratunkowej razem z... tygrysem bengalskim. Jednak okazało się, że ta historia, naszpikowana efektami specjalnymi, jest tylko ładnym opakowaniem do kłamstw, które są zaserwowane widzom. "Życie Pi - film oparty na książce o tym samym tytule, jest promocją politeizmu i New Age. Ma za zadanie przedstawić fałszywy obraz Boga, choć ponoć po obejrzeniu historii chłopca mamy Boga poznać...

Czytaj więcej

Nowe niebo i nowa ziemia

17-11-2010 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

Do czego od wieków dąży ludzkość? Czy między innymi nie do tego, aby był pokój na świecie? Czy nie do tego, aby nikt się nie smucił, aby nikt nie płakał, aby cieszyć się pełnym zdrowiem? Czy nie do tego, aby nie żyć już w mozole i trudzie, gdzie większość dobrych rzeczy przychodzi tak trudno? Czy nie do tego, aby zapanować nad śmiercią i żyć wiecznie? Codziennie słyszymy wzniosłe hasła o takim wspaniałym życiu, jakiego chcemy sami dla siebie. Co pokazują jednak tysiące lat życia ludzi na ziemi? Czy jesteśmy bliżej ustanowienia doskonałego świata? Czy świat i postępowanie ludzi staje...

Czytaj więcej

"Święta" Inkwizycja

30-09-2011 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Zachęcamy do obejrzenia 60 minutowego filmu "Inkwizycja". Nie jest to na pewno przyjemny obraz. Ale jednak powinien obejrzeć go każdy podległy papiestwu katolik. Powinien go też obejrzeć każdy wierzący biblijnie chrześcijanin, który jednocześnie uważa, że działania ekumeniczne między różnymi wyznaniami, na czele których chce stać Kościół Rzymskokatolicki, są Bożą wolą dla Kościoła Jezusa Chrystusa. Jak to możliwe, że tak szybko historia jest zapominana? Jak to możliwe, że działalność Inkwizycji nigdy nie została uznana za zbrodnię (źródło)? Jak to możliwe, że Kościół RZymskokatolicki, w tym Jan Paweł 2, nigdy nie przeprosili za wprowadzenie Inkwizycji przez papieży?  Nie potrafię sobie wyobrazić, jakie męki przechodzili...

Czytaj więcej

Nasze plany, a śmierć...

12-04-2010 Pozostałe Rafał Zbieć

Chyba każda osoba w Polsce wie, co się stało w sobotę 10 kwietnia 2010 r. Wielu znanych Polaków, w tym Prezydent Polski wraz z małżonką, nie żyje. Zginęli tragicznie w katastrofie lotniczej. Śmierć może dotknąć każdego, w dowolnej chwili. Bez względu na to, jak ważne stanowisko w państwie się sprawuje, bez względu na to, kim się jest... Modlę się o to, aby Pan dał ukojenie tym, którzy teraz cierpią z powodu straty męża, żony, matki, czy ojca... Zachęcam każdego z was do modlitwy za tych, co pozostali, za tych, co żyją. Tym co umarli, zgodnie z Pismem Świętym, nie możemy już...

Czytaj więcej

Maria - matka Jezusa

20-08-2017 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

Artykuł z 2010 r., teraz nieznacznie uszczegółowiony i dostępny także w wersji audio/wideo.     Jest wiele postaci opisanych na kartach Biblii, które mogą i powinny być dla każdego wierzącego człowieka wzorem do naśladowania. Jednymi z wielu są na pewno Mojżesz, Abraham, Daniel, Noe, Dawid, czy też apostołowie Piotr, Paweł, Jan.... Takim wzorem jest też w wielu aspektach matka Jezusa – Maria. Dlaczego te postaci można postawić za wzór do naśladowania? Pomimo, że byli grzesznikami, jak wszyscy inni ludzie urodzeni już po grzechu Adama i Ewy w Edenie, to jednak ich życie charakteryzowało się wiarą w Boga oraz ufnością i posłuszeństwem wobec Stworzyciela...

Czytaj więcej

Jan Hus

15-05-2010 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

  „Słuszną jest rzeczą, aby człowiek nie imał się niczego wszetecznego, aby poznał prawdę Bożą i mocno się jej trzymał aż do śmierci, albowiem prawda ostatecznie wyzwoli. Dlatego wierny chrześcijaninie: szukaj prawdy, słuchaj prawdy, ucz się prawdy, kochaj prawdę, trzymaj się prawdy, broń prawdy aż do śmierci, gdyż prawda cię wyswobodzi.” - Jan Hus Zachęcam Was dzisiaj do zakupu i obejrzenia filmu o Janie Husie (choćby tutaj). Krótką prezentację z klatkami z filmu obejrzycie klikając tutaj. Zachęcam też do przeczytania obszernego artykułu o życiu i smierci tego męczennika wiary, który to artykuł został napisany przez Jerzego Marcola, a umieszczony w kwartalniku Biblijnego...

Czytaj więcej

Koronawirus - aktualna sytuacja w świetle Biblii cz.1

02-04-2020 Refleksje autorów Rafał Zbieć

Przed zapoznaniem się z tym artykułem, zachęcam w pierwszej kolejności do przeczytania artykułu głównego "Koronawirus największym problemem człowieka?" wraz z wysłuchaniem studiów biblijnych tam umieszczonych: "Dlaczego Jezus Chrystus musiał umrzeć" oraz "Zaraza w świetle Biblii".   Poniższe aktualizacje są moją opinią na temat aktualnej sytuacji związanej z koronawirusem w Polsce i na świecie, w świetle Biblii. Nie mają charakteru medycznych zaleceń. Nie mają charakteru nieomylności. Ludzie mogą się mylić, lecz tym kto jedynie i zawsze jest nieomylny jest Bóg. Tylko Bóg jest Wszechwiedzący i zna całą przyszłość. Nieomylne jest również Boże Słowo - czyli Pismo Święte, do lektury którego niezmiennie zachęcamy!   Źródła do...

Czytaj więcej

Uwielbienie, czy szaleństwo? - cz.2

17-06-2015 Ostrzegamy Rafał Zbieć

26 kwietnia 2015 r. opublikowaliśmy pierwszą część artykułu "Uwielbienie, czy szaleństwo?", będącego naszą odpowiedzią na wykład Łukasza Kupczyńskiego, w którym broni on takich zjawisk jak "powalenie w duchu" i "święty śmiech". Teraz pora na część drugą, gdzie zapoznamy się z mocą argumentów Marcela Płoszczyńskiego, przedstawionymi w artykule "Faryzeizm 2.0" (patrz też chnnews.pl). Krytyka ww. zjawisk została przez Marcela nazwana "mieszaniem innych z błotem" i wylewaniem "hektolitrów jadu". Krytycy zostali natomiast nazwani "chrześcijańskimi hejterami". Hejter to ktoś, kto bezwzględnie coś lub kogoś krytykuje, najczęściej anonimowo lub pod pseudonimem. Słowo to pochodzi od angielskiego słowa "hate", co oznacza nienawidzić. Tak jak w pierwszej części...

Czytaj więcej