Nowości

Co to znaczy nie wstydzić się Jezusa? Co to znaczy nie zaprzeć się Go? Co to znaczy wyznać Chrystusa przed ludźmi?

Niektórzy twierdzą, że noszenie w widocznym miejscu breloczka z napisem „Nie wstydzę się Jezusa” jest właściwym wypełnieniem słów Pana Jezusa z Ew. Mateusza 10:33. Inni sądzą, że wyjście na ulicę w „Boże ciało” w procesji z Hostią, w której zdaniem wielu cieleśnie mieszka Chrystus, oznacza wyznanie Jezusa przed ludźmi. Kolejni, w tym samym celu, stawiają Chrystusowi 33 metrowy pomnik...  Wiele osób twierdzi, że obraz przedstawiający twarz Jezusa, wiszący w ich domu, jest właściwym świadectwem nie zaparcia się Zbawiciela. Jeszcze inni, również w celu wyznania Jezusa przed ludźmi, "zdobywają" dla Niego całe miasta, głośno przy tym wypowiadając Jego imię... Czy z takich powodów Jezus wyzna imię tych ludzi przed Ojcem???

 

W tym artykule nie będę odpowiadał wprost na powyższe pytania, lecz chcę pokrótce przybliżyć tobie czytelniku postać Wani Mojsiejewa – młodego chłopca, którego życie i śmierć przyniosły chwałę Jezusowi, którego świadectwo jest ciągle zbudowaniem dla wszystkich wierzących w Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, który pokazał ludziom, czym jest prawdziwa wiara wyrażona w uczynkach – wiara żywa. Wania wiedział z pewnością, co to znaczy nie wstydzić się Jezusa - na dowód tego zginął męczeńską śmiercią...


 
 

 

Wania Mojsiejew był kilkunastoletnim chłopcem, gdy nawrócił się do Pana Jezusa. W kilka lat po nawróceniu Bóg wysłał Wanię do wojska, do Armii Czerwonej, gdzie chciał użyć Wanię w potężny sposób. Ale Wania wcale nie musiał być posłusznym Bogu. Mógł przecież przekalkulować sobie, że 2 lata w wojsku będzie skrytym czcicielem Jezusa, tak, żeby nie narobić sobie żadnych kłopotów. Wiedział przecież, że wiara w Boga jest w wojsku zakazana. Jednak ten młody chłopak daleki był od takich kalkulacji. Tak bardzo wierzył i ufał Bogu, że pobór do wojska przyjął jako wolę Bożą dla jego życia.

 

Już w pierwszych dniach pobytu w wojsku Wania musiał tłumaczyć się ze swego spóźnienia na zbiórkę. Powiedział prawdę, powiedział, że się modlił. I od razu od tego wyznania zaczęła walka dowódców z Wanią i jego wiarą. Dowódcy nie wiedzieli jednak tego, że z Wanią był Jezus, Wszechmogący Bóg, który realizował w ten sposób cel rozgłaszania ewangelii w tak niedostępnym wydawałoby się miejscu, jakim była Armia Czerwona.

 

 

 

Tak oto sam Wania pisał w jednym z listów do domu o drodze, jaką powinien kroczyć każdy prawdziwy chrześcijanin:

 

„Chrześcijańskie pozdrowienia dla moich kochanych rodziców. Otrzymałem Wasz list i ucieszyłem się nim bardzo. Chcę powiedzieć, że dzięki miłości naszego łaskawego Ojca jestem zdrów. Wiedzcie, że Pan objawił mi, jaka jest najwłaściwsza droga i jak mają żyć wszyscy chrześcijanie. (…) Moi drodzy rodzice, Pan pokazał mi drogę i muszę nią iść. Nie wiem jednak, czy wrócę, bo walka jest trudniejsza, niż na początku. Czekają mnie większe i okrutniejsze bitwy niż dotąd. Ale nie boję się ich. Zbawiciel idzie przede mną. Nie smućcie się z mojego powodu. To dlatego, że kocham Jezusa bardziej, niż siebie samego. Słucham Go, chociaż moje ciało boi się czegoś, albo, po prostu, nie chce przechodzić przez to wszystko. Robię to dlatego, że nie cenię swojego życia tak bardzo, jak kocham Jego. I nie będę postępował według własnej woli, tylko będę szedł tam, gdzie poprowadzi mnie Pan. Powie „Idź!”, to pójdę. (...)”

 

 

 

Dowództwo Wani postanowiło zrobić wszystko, aby Wania wyparł się wiary. Zaczęło się od przydzielania Wani dodatkowej pracy, od wielogodzinnych „reedukacyjnych” rozmów. Potem urządzano mu głodówki (pierwsza trwała 5 dni), następnie wystawiano Wanię w lekkim mundurze na wielogodzinne stanie w 30 stopniowym mrozie... Pomysłów prześladowań było wiele, jednak żaden z nich nie przynosił oczekiwanego rezultatu. A cel był jeden – aby Wania wyparł się wiary w Jezusa.

 

 

 

Bóg w tym czasie czynił cuda. Za sprawą publicznej modlitwy Wani jeden z żołnierzy dostał przepustkę, której mu uporczywie odmawiano. Bezpośrednie dowództwo nie potrafiło później tego „przypadku” wyjaśnić. Żołnierz ten uwierzył po tym wydarzeniu w Boga.

 

Wania doznał niewytłumaczalnego całkowitego uzdrowienia po tym, jak ciężarówka przygniotła mu bark, gdy jego prawa ręka była całkowicie bezwładna i przeznaczona do amputacji, wraz z połową jednego płuca. Tym razem chirurg, mający dokonać amputacji narządów, nawrócił się do Pana.

 

Te i inne cuda powodowały, że żołnierze i część dowództwa zaczęło jakoś inaczej patrzeć na Wanię i jego wiarę. Bóg stawał się im coraz bliższy i bardziej realny. Jednak jeden z dowódców Wani – pułkownik Malsin – postawił sobie za najważniejszy cel złamanie Wani. Za jego sprawą Wania trafiał na tortury, które opisał w jednym z listów:

 

„W więzieniu wsadzili mnie do Celi Specjalnej Nr 1, z której przenosili mnie dopięciu specjalnych cel dla zadawania wyszukanych tortur. Pierwsza cela miała pryczę, na której mogłem się położyć. Druga była ciasna. Mogłem stać i usiąść na ławce. W trzeciej był stale lodowaty prysznic z góry. Mogłem tylko stać. Czwarta była celą zimna, ze ścianami lodówki chłodzonej ile się tylko dało. Piąta była celą torturowania ciała ciśnieniem. Wsadzili mnie tam i ściskali całe moje ciało nadymając ją powietrzem, po trochę zwiększali ciśnienie powietrza i za każdym razem grozili: - lepiej zmień swoje poglądy, bo inaczej będziesz tu siedział przez siedem lat. Odpowiedziałem im:  - jeśli taka jest wola Boga, będę tu przez siedem lat, a jeśli nie, to jutro tortury się skończą. Trwało to przez dwanaście dni.”

 

 

 

Wania był w straszny sposób torturowany przez swoich oprawców, jednak Pan był zawsze z nim, posyłając nieraz nawet aniołów, aby ci dodawali Wani otuchy i umacniali jego wiarę.

 

Wanię w końcu zamordowano w torturowni KGB, pozostawiając w okolicach serca Wani sześć głębokich ran kłutych. Pułkownik Malsin nie przewidział tego, że Wania ostatecznie będzie gotów zginąć, niż wyprzeć się Boga. Śmierć Wani nie była zwycięstwem Malsina i Armii Czerwonej, a zwycięstwem Wani odniesionym na Bożą chwałę. Wania dołączył tym samym do grona męczenników za wiarę w Jezusa, takich jak chociażby Szczepan, którego ukamienowanie opisane jest w Dziejach Apostolskich.

 

 

 

Jednostka wojskowa, w której Wania odbywał swoją służbę, po jego śmierci została rozwiązana, a żołnierze zostali pojedynczo rozproszeni po jednostkach w całym Związku Radzieckim.

 

Pułkownik Maslin w wyniku śmierci Wani i późniejszych wydarzeń – śmierci swojego synka (spadł z jadącej ciężarówki), konieczności umieszczenia własnej matki w szpitalu psychiatrycznym oraz wydaleniem go ze służby, zaczął wszystkim powtarzać, że dosięgła go kara Boża...

 

 

 

Przeczytałem już wiele książek – wspaniałych świadectw, gdzie opisano życie ludzi, cierpiących z powodu wiary w Pana Jezusa. Historia Wani dotknęła mnie jednak szczególnie, gdyż nie był on pastorem, czy przywódcą kościoła podziemnego, ale prostym wiejskim chłopcem, który całkowicie poddał się woli Bożej, pokładając całą swoją ufność w Jezusie Chrystusie.

 

 

 

Pragnę tego, abym nigdy nie wstydził się Jezusa i się nigdy Go nie zaparł. Wiem jednak, że moja wiara musi być widoczna na co dzień w moim życiu i nie ma to za wiele wspólnego z zewnętrznymi, suchymi deklaracjami, takimi jak noszenie breloczka z krzyżem i wersetem biblijnym. Modlę się, abym nawet w krytycznych sytuacjach próbujących moją wiarę, stał niezachwianie przy moim Zbawicielu. Nie wiem, co spotka mnie jeszcze w przyszłości. Być może nie będę miał aż takich doświadczeń jak Wania – w Polsce obecnie takich fizycznych prześladowań nie ma – jednak chcę zawsze podążać drogą przygotowaną mi przez Boga, naśladując wiarę prawdziwych mężów Bożych.

 

 

 

Drogi czytelniku. Nie wiem, jak ty rozumiesz Słowa Pana Jezusa:

 

Każdego więc, który mię wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie. (Ew. Mateusza 10:32-33)

 

Nie wiem też, jak starasz się powyższe słowa praktykować. Mam nadzieję, że historia Wani zmusi cię do zastanowienia się nad tym, zmusi cię do refleksji nad twoją wiarą. Od tego, czy prawdziwie wierzysz, zależy przecież twoje życie wieczne.

 

 

Książkę „Bóg nie opuścił Armii Czerwonej” dość trudno kupić, ale szukając cierpliwie na aukcjach w Internecie jest to zapewne możliwe. Zachęcam zatem do szukania, kupienia i przeczytania tego wzruszającego i prawdziwego świadectwa.

 

 

 

Rafał

 

 

 

 

Może Cię to zainteresować...

Zbawienie - z wiary czy uczynków?

22-11-2013 Ważne pytania Rafał Zbieć

Na pytanie, czy chcecie zasłużyć sobie na zbawienie, głosząc od domu do domu, Świadkowie Jehowy (dalej ŚJ) odpowiadają stanowczo - NIE. Można o tym przeczytać w tym artykule na ich stronie. Ale czy jest to prawda? Czy ŚJ zbawienie rozpatrują wyłącznie w kontekście wiary w Jezusa Chrystusa, niezależnie od uczynków? Jakiś czas temu korespondowałem mailowo w tym temacie ze ŚJ. Postanowiłem zamieścić tę korespondencję na naszej stronie (nieznacznie zredagowaną na potrzeby artykułu), z nadzieją, że okaże się ona przydatna innym wierzącym w rozmowach ze ŚJ. Może też któryś ze ŚJ osobiście przeczyta ten wpis i zastanowi się, jak jest w końcu...

Czytaj więcej

Życie świadome celu

29-05-2010 Ostrzegamy Rafał Zbieć

  OSTRZEGAMY I NIE POLECAMY!       Jedna z opinii na temat książki brzmi:   „Są książki, które nie musiałyby być napisane i nie ma znaczenia, czy przez kogokolwiek zostaną przeczytane. Są też takie, bez których ludzkość byłaby zwyczajnie uboższa. Książka „Życie Świadome Celu” to dzieło, którego nie można nie przeczytać. A jeśli w niebie będą rozdawane literackie „noble”, to trzymasz w ręku pozycję nominowaną.” – W. Andrzej Bajeński, pastor.     Książka autorstwa Ricka Warrena sprzedała się już w ponad 25 mln. egzemplarzy (dane z kwietnia 2007 r.), a przez 180 tygodni była na liście New York Times’a najlepiej sprzedających się książek.   Najlepiej na świecie sprzedająca się książka w...

Czytaj więcej

Trwajmy w Jezusie

06-08-2009 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

A gdy szli, wstąpił do pewnej wioski; a pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła go do domu. Ta miała siostrę, a na imię jej było Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała jego słowa. Marta zaś krzątała się koło różnej posługi; a przystąpiwszy, rzekła: Panie, czy nie dbasz o to, że siostra moja pozostawiła mnie samą, abym pełniła posługi? Powiedz jej więc, aby mi pomogła. A odpowiadając rzekł do niej Pan: Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz o wiele rzeczy; niewiele zaś potrzeba, bo tylko jednego; Maria bowiem dobrą cząstkę wybrała, która nie będzie jej odjęta. (Ew. Łukasza 10:38-42, Biblia Warszawska)   Tak...

Czytaj więcej

Bez mojej zgody

24-08-2009 Pozostałe Rafał Zbieć

„Bez mojej zgody” – to tytuł nowego filmu, na którym byłem w kinie. Zwiastuny były intrygujące. Czy rodzice mogą zdecydować się na kolejne dziecko, aby tym sposobem ratować żyjącą jeszcze, ale bardzo chorą córkę? Czy narodzona w tym celu dziewczynka nie będzie miała do nich o to pretensji? Czy ma prawo pozwać ich do sądu i nie zgodzić się na oddanie siostrze nerki? Jednak to nie te dylematy zwróciły moją uwagę i skłoniły do napisania tego artykułu. Jeśli chcesz przeczytać moje refleksje, po prostu kliknij na „więcej”.

Czytaj więcej

Grzech - kara i zapłata

18-04-2012 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

Grzech, to pojęcie setki razy wymienione w Biblii, znane chyba każdemu człowiekowi. Grzech (w języku greckim - hamartia) to błąd, przewinienie, wina. A zgrzeszyć (hamartano) to być pozbawionym czegoś lub chybić celu, mylić się. Świadomość grzeszności towarzyszy ludziom przez całe życie, zarówno tym wierzącym, jak też, co ciekawe, wielu ateistom. O ile jednak przyznanie się do grzeszności nie jest jakimś wielkim problemem, to już odpowiedź na pytanie, przeciwko komu grzeszymy, co jest karą i co jest zapłatą za grzech, nie jest już takie oczywiste. W Biblii znajdujemy odpowiedzi na te kluczowe pytania. Jesteś ciekaw?

Czytaj więcej

Nowe niebo i nowa ziemia

17-11-2010 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

Do czego od wieków dąży ludzkość? Czy między innymi nie do tego, aby był pokój na świecie? Czy nie do tego, aby nikt się nie smucił, aby nikt nie płakał, aby cieszyć się pełnym zdrowiem? Czy nie do tego, aby nie żyć już w mozole i trudzie, gdzie większość dobrych rzeczy przychodzi tak trudno? Czy nie do tego, aby zapanować nad śmiercią i żyć wiecznie? Codziennie słyszymy wzniosłe hasła o takim wspaniałym życiu, jakiego chcemy sami dla siebie. Co pokazują jednak tysiące lat życia ludzi na ziemi? Czy jesteśmy bliżej ustanowienia doskonałego świata? Czy świat i postępowanie ludzi staje...

Czytaj więcej

Ekumenizm - duchowe cudzołóstwo

17-01-2012 Ostrzegamy Rafał Zbieć

W styczniu 2011 r. napisałem artykuł "Ekumenizm, tak czy nie?", dotyczący Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Mamy styczeń 2012 r. i temat powrócił. "Przemienieni przez zwycięstwo Jezusa Chrystusa" - to hasło kolejnego tygodnia ekumenicznych modlitw w Białymstoku, Polsce i na świecie. Temat ekumenii budzi wiele emocji wśród ludzi wierzących, których zdania są tutaj podzielone. W niniejszym artykule postaram się zwrócić uwagę na kolejne aspekty tego ludzkiego przedsięwzięcia, których to aspektów jeszcze nie poruszyłem w artykule napisanym rok temu.

Czytaj więcej

Ekumenizm, tak czy nie?

17-01-2011 Ostrzegamy Rafał Zbieć

  18 stycznia rozpoczyna się kolejny już ekumeniczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, pod hasłem wersetu z Dziejów Apostolskich  2:42 "Trwali oni w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach". Czy narodzony na nowo człowiek, wierzący w Jezusa Chrystusa - żywego Boga, powinien się cieszyć z takiego dążenia do jedności i uczestniczyć w takich działaniach? Czy też raczej powinien widzieć w tym podwaliny ustanowienia jednej światowej religii, jednego kościoła, na czele którego stanie antychryst? Jesteś zainteresowany tym tematem? Kliknij na więcej :)        

Czytaj więcej

Powrót do biblijnego chrześcijaństwa

06-11-2010 Ogłoszenia Rafał Zbieć

  Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! Po ich owocach poznacie ich. (Ew. Mateusza 7:15-16, Biblia Warszawska)   Pan Jezus wielokrotnie ostrzega nas w Biblii przed fałszywymi prorokami, nauczycielami, przed fałszywą nauką. Z pozoru nieraz się wydaje, że to co słyszymy jest ok, ale nieraz te same rzeczy poddane zbadaniu i konfrontacji ze Słowem Bożym nie wytrzymują takiej próby. Co wtedy należy z nimi zrobić? Należy je odrzucić i ostrzegać innych wierzących przed nimi.   Żyjemy w czasach, gdzie wielu fałszywych proroków i nauczycieli pojawiło się w kręgach chrześcijańskich. Wiele fałszywych nauk wkradło się niepostrzeżenie...

Czytaj więcej

Bóg nie opuścił Armii Czerwonej

21-06-2011 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

Co to znaczy nie wstydzić się Jezusa? Co to znaczy nie zaprzeć się Go? Co to znaczy wyznać Chrystusa przed ludźmi? Niektórzy twierdzą, że noszenie w widocznym miejscu breloczka z napisem „Nie wstydzę się Jezusa” jest właściwym wypełnieniem słów Pana Jezusa z Ew. Mateusza 10:33. Inni sądzą, że wyjście na ulicę w „Boże ciało” w procesji z Hostią, w której zdaniem wielu cieleśnie mieszka Chrystus, oznacza wyznanie Jezusa przed ludźmi. Kolejni, w tym samym celu, stawiają Chrystusowi 33 metrowy pomnik...  Wiele osób twierdzi, że obraz przedstawiający twarz Jezusa, wiszący w ich domu, jest właściwym świadectwem nie zaparcia się Zbawiciela. Jeszcze inni...

Czytaj więcej

Zdrowej nauki nie cierpią...

22-03-2013 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. (2 Tym. 4:3-4) Na stronie ekumenizm.pl pojawił kolejny "ciekawy" wpis - "Ewangelikalni w ekumenicznym rozkroku". Autorem jest pastor zielonoświątkowy Adam Ciućka. W artykule czytamy: Musimy więc przezwyciężyć nasze uprzedzenia i niechęć wobec chrześcijan, którzy różnią się od nas, bo chodzą do innego kościoła, inaczej wierzą (w kwestach drugorzędnych), mylą się i błądzą, a nawet i grzeszą (tak jak, zresztą i my), ale pomimo tego, nadal są chrześcijanami. Pojawia się tutaj pytanie. Czy wyznawanie...

Czytaj więcej

Ostrzem włóczni

13-04-2014 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

Steve Saint był małym chłopcem, gdy wojownicy z plemienia Waodani zabili jego ojca wraz z czterema pozostałymi misjonarzami, chcącymi podzielić się z nimi Dobrą Nowiną. Kiedyś Steve płakał, rozmyślając o tym, co się stało. Dzisiaj jednak "widzi to dobrze", jak mawiają członkowie plemienia Waodani... Czy to możliwe, że Bóg - Pan życia i śmierci, celowo doprowadził do śmierci 5 osób, aby w ten sposób zrealizować swój plan dotarcia z ewangelią do ekwadorskiego plemienia, uważanego za najdziksze i najbardziej agresywne ze wszystkich? Czy to możliwe, że syn zabitego misjonarza nie szuka zemsty na zabójcach, a traktuje ich jak własną rodzinę? Zachęcamy do przeczytania...

Czytaj więcej

Koronawirus największym problemem człowieka?

11-03-2020 Refleksje autorów Rafał Zbieć

  Czy koronawirus jest teraz największym problemem człowieka? Tak twierdzi wielu. Zachęcamy do odsłuchania naszego studium biblijnego "Dlaczego Jezus Chrystus musiał umrzeć?", gdzie temat chorób i koronawirusa na wstępie również się pojawia. {mp3}Mateusza/206_Ew_Mat_ukrzyzowanie_Jezusa_27_31-56_cz.6{/mp3} Kontynuacją jest studium  "Dlaczego Jezus Chrystus musiał zmartwychwstać?", podczas którego na wstępie nawiązujemy również do "pandemii" koronawirusa. Ważniejsze jednak jest to, co omawiamy dalej. Czyli śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Zachęcamy też do odsłuchania  studium "Zaraza w świetle Biblii", aby znaleźć właściwy, czyli biblijny punkt odniesienia w obecnej sytuacji. Jak wygląda "zaraza" koronawirusa na tle zarazy i plag, które mamy opisane w Piśmie Świętym? {mp3}Zaraza/Zaraza_w_swietle_Biblii{/mp3}     Poniższy artykuł jest moją opinią na temat aktualnej...

Czytaj więcej

Czy jesteś zbawiony?

14-06-2008 Ważne pytania Rafał Zbieć

Czy jesteś zbawiony?   Powyższe pytanie powinni sobie zadać wszyscy, którzy wierzą w życie po śmierci. Jeżeli sądzisz, że te kilkadziesiąt lat naszego życia cielesnego na ziemi to nie jest wszystko, co jest nam dane, wówczas zastanów się, co będzie dalej. Gdzie trafisz? Do nieba, do piekła, a może do czyśćca?

Czytaj więcej

Z czego się radujesz?

17-03-2012 Ważne pytania Rafał Zbieć

Kupiłem nowe mieszkanie! Mam dobrą pracę na etacie! Wsparłem finansowo budowę studni w Afryce! Jestem honorowym krwiodawcą! Mam szczęśliwą rodzinę i wielu przyjaciół! Cieszę się dobrym zdrowiem! Dałem na święta prezenty dzieciom z biednych rodzin! Opowiedziałem ewangelię nieznajomemu w pociągu! Co łączy wszystkie wyżej opisane kwestie? One związane są z radością. I chyba każdy człowiek, adekwatnie wierzący lub niewierzący, wypowiadając jedno z powyższych stwierdzeń, będzie się cieszył. Można dodać mnóstwo innych rzeczy do tej listy. Każdy człowiek ma swoje radości. Ale z czego powinniśmy się radować najbardziej?

Czytaj więcej

Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego

21-10-2009 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

(aktualizacja artykułu z dnia 22.04.2024 r.)  (artykuł dostępny również w wersji audio/wideo)   Nauczycielu, które przykazanie w prawie jest największe? A Jezus mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swym sercem, całą swą duszą i całym swym umysłem. To jest pierwsze i największe przykazanie. A drugie jest do niego podobne: Będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy. (Ew. Mat. 22:36-40)   Każdy człowiek kocha samego siebie. Nawet wtedy, gdy np. z powodu braku urody ktoś jest smutny i mówi, że nienawidzi swojego ciała, to tak naprawdę ciągle kocha samego siebie. Kocha siebie i dlatego jest smutny! Nienawidząc siebie byłby zadowolony ze swojej brzydoty. Pan...

Czytaj więcej

Świadectwo nowego narodzenia - Kasia

28-05-2008 Świadectwa Kasia

  {mp3}swiadectwa/Kasia{/mp3} Panie, nie wywyższa się serce mojeI nie wynoszą się oczy moje;Ani nie chodzi mi o rzeczy zbyt wielkieI zbyt cudowne dla mnie.Zaiste, uciszyłem się i uspokoiłem mą duszę;Jak dziecię odstawione od piersi u swej matki,Tak we mnie spokojna jest dusza moja. (Ps. 131)  Te słowa odzwierciedlają obecny stan mojej duszy. To naprawdę cudowne uczucie, kiedy Pan przychodzi do Twego serca i od tego momentu masz świadomość, że nie jesteś już sam, że nigdy nie będziesz. Ja doświadczyłam tej wspaniałej łaski nowego narodzenia w maju 2008 roku, mając prawie 30 lat.

Czytaj więcej

Musimy rozeznawać!

31-03-2012 Ogłoszenia Rafał Zbieć

Zachęcamy do obejrzenia czterech, naszym zdaniem bardzo wartościowych, wykładów Justina Petersa, będących biblijną krytyką Ruchu Wiary i Ewangelii Sukcesu. Nie sposób nie zgodzić się z autorem, że w czasach ostatecznych, wśród szerzących się coraz bardziej herezji, "Musimy rozeznawać"! Wykłady dostępne są do obejrzenia na stronie Tiqva, jak też na Youtube.

Czytaj więcej

Dyskoteka ewangelizacyjna - błogosławiona noc?

03-05-2011 Ostrzegamy Rafał Zbieć

1 maja w naszej księdze gości został zamieszczony wpis, w którym negatywnie oceniono mój artykuł "Dyskoteka ewangelizacyjna". Zatem ponownie zainteresowałem się tym tematem, aby zobaczyć, co aktualnie organizuje Ruch Światło - Życie w ramach tej akcji. Okazuje się, że właśnie 1 maja w 7 klubach zorganizowane zostały dyskoteki pod hasłem "Blessed Night" (Noc Błogosławionego). Tak, tak, to nie przypadek. Tak oto zaproponowano młodzieży radosne uczczenie beatyfikacji Jana Pawła 2. Czy taka forma ewangelizacji przynosi chwałę Bogu? Czy faktycznie nie wolno mi odnosić się do "świadectw" uczestników tych imprez? Kto i dlaczego potrzebuje dyskotek organizowanych przez "chrześcijan"? Zachęcam do zapoznania się...

Czytaj więcej

Rick Warren - Kościół kąkolu

25-04-2014 Zachęcamy do... Rafał Zbieć

Już w maju 2010 r. ostrzegaliśmy na łamach naszej strony przed pastorem Rickiem Warrenem, jego naukami i jego książką "Życie Świadome Celu". Czy były to ostrzeżenia bezpodstawne? A może Rick Warren od tego czasu zauważył swoje błędy i zawrócił z błędnej drogi? Zachęcamy do obejrzenia filmu "Kościół kąkolu", w którym bardzo szczegółowo przedstawiono wizje i plany pastora Warrena i jemu podobnych ludzi.  Jeśli kiedykolwiek ktoś polecał ci przeczytanie książki "Życie Świadome Celu" lub "Kościół Świadomy Celu", najlepiej obejrzyj wcześniej "Kościół kąkolu". Może dzięki temu nie skorzystasz z propozycji lektury tych "bestsellerów"... Jeśli jednak już przeczytałeś którąś z ww. książek lub nawet obie...

Czytaj więcej