Nowości

 

OSTRZEGAMY I NIE POLECAMY!

 
 
 

Jedna z opinii na temat książki brzmi:

 

„Są książki, które nie musiałyby być napisane i nie ma znaczenia, czy przez kogokolwiek zostaną przeczytane. Są też takie, bez których ludzkość byłaby zwyczajnie uboższa. Książka „Życie Świadome Celu” to dzieło, którego nie można nie przeczytać. A jeśli w niebie będą rozdawane literackie „noble”, to trzymasz w ręku pozycję nominowaną.” – W. Andrzej Bajeński, pastor.

 
 

Książka autorstwa Ricka Warrena sprzedała się już w ponad 25 mln. egzemplarzy (dane z kwietnia 2007 r.), a przez 180 tygodni była na liście New York Times’a najlepiej sprzedających się książek.

 

Najlepiej na świecie sprzedająca się książka w 2003, 2004 i 2005 r.!

Dlaczego zatem ostrzegamy i zdecydowanie nie polecamy jej czytania? Powodów jest wiele, kilka najważniejszych z nich umieszczamy w niniejszym artykule.

 

 

Dużo, dużo więcej na temat książki, działalności i planów Ricka Warrena, można przeczytać na Ulicy Prostej, pod tym linkiem.

 

 

 

Zanim przejdę do powodów niniejszego ostrzeżenia przed czytaniem tej książki, jeszcze jedna opinia o niej, właśnie z artykułu na Ulicy Prostej, z którą się całkowicie zgadzam:

 
 

"Jest kilka naprawdę dobrych rzeczy i wniosków, napisanych i postawionych przez Ricka Warrena. Zawsze jednak są wymieszane z tyloma błędnymi i teologicznie słabymi stwierdzeniami, że można oszaleć próbując jakoś to wszystko uporządkować. Czytasz coś naprawdę wspaniałego i nagle autor wrzuca jakiś cytat z Matki Teresy albo Aldousa Huxleya, a Twój mózg staje w poprzek. Istnieje tendencja przedstawiania Boga jako uśmiechniętej buzi na niebie - lecz wtedy musisz pominąć Jego sprawiedliwość i gniew! Poza tym, jeśli jesteś jedynym "krytykantem" w grupie, niczego nie zmienisz - szczególnie, gdy wszyscy inni wydają się być bezkrytycznymi entuzjastami tej książki" (David)

 

 

Zacznijmy od najważniejszego. Rick Warren korzysta w książce z bardzo wielu przekładów Biblii. Pozornie to dobrze, ale niestety korzysta również z przekładów, które kompletnie wypaczyły Słowo Boże, gdzie są zmieniane, dodawane lub ujmowane poszczególne słowa lub nawet całe zdania (np. przekład "The Message"). Co gorsza, pastor Waren sam, na końcu książki pisze, że zrobił tak celowo - "Dlatego celowo używałem różnych, sparafrazowanych wersji Biblii, aby pomóc Ci odbierać Boże prawdy w nowy, świeży sposób" i  "Oczywiście, w każdym tłumaczeniu są pominięte jakieś niuanse lub odcienie znaczeniowe"...

 

 

(Parafraza: „swobodna przeróbka utworu literackiego, zachowująca jednak rozpoznawalne podobieństwo do pierwowzoru” – Słownik języka polskiego.)

 

 

 

Już na samym początku książki, na str. 8, w dedykacji dla czytelnika, mamy taki oto fragment z Efezjan 1:11

 
 

przekład The Message

 

"Jedynie w Chrystusie odkrywamy to, kim jesteśmy i po co żyjemy. O wiele wcześniej, zanim usłyszeliśmy o Chrystusie... On skierował na nas swój wzrok, zaplanował dla nas wspaniałe życie, będące częścią wielkiego celu, jaki nadał wszystkiemu i wszystkim"

 

 

 

znany nam przekład Warszawski

 

"w którym też przypadło nam w udziale stać się jego cząstką, nam przeznaczonym do tego od początku według postanowienia tego, który sprawuje wszystko według zamysłu woli swojej,"

 

 

 

Czy dodatki w stylu "zaplanował dla nas wspaniałe życie, będące częścią wielkiego celu" są niuansami? Czy w ogóle Biblię (jej tłumaczenia) można parafrazować? Każdy z nas przytaczając jakiś werset z Biblii i zmieniając choćby jedno czy dwa słowa, już parafrazuje ten fragment. Jednak gdy mamy możliwość zacytowania możliwie najwierniejszego przekładu, to dlaczego tego nie robić, a używać parafraz? Ja czytam w Biblii, że zmiana (dodawanie, odejmowanie czegokolwiek) Słowa Bożego jest grzechem i Bóg tego zakazuje (Obj. Jan. 22:18-19; 5 Mojż. 4:2). Pastor Warren uważa jednak, że "znane nam brzmienie biblijnych wersetów ma już na nas niewielki wpływ" i tym uzasadnia stosowanie sparafrazowanych przekladów.

 

 

 

Aby pokazać fałszywość przekładu „The Message”, którego zdecydowanie nie można nazwać Biblią, przytoczę tutaj tłumaczenie wszystkim chyba znanej modlitwy Ojcze nasz.

 
 

„Skoro taki Bóg was kocha, możecie się modlić w bardzo prosty sposób. O tak:
Ojcze nasz w niebie,
Objaw, kim jesteś.
Napraw świat;
Czyń to, co najlepsze — jak na górze, tak i na dole.
Zachowuj nas przy życiu dzięki trzem porządnym posiłkom dziennie.
Zachowuj nas w stanie przebaczenia i abyśmy przebaczali innym.
Chroń nas przed samymi sobą i przed Diabłem.
To ty rządzisz!
Możesz sprawić, co tylko zechcesz!
Płomieniejesz pięknem!
Tak. Tak. Tak".

 

 

 

Co ciekawe, nawet sam autor przekładu „The Message” Eugene Peterson przyznał, że czuje się trochę nieswojo, gdy słyszy w wielu Kościołach fragmenty Biblii odczytywane z The Message, a nie z normalnych przekładów. Mówi: „Nigdy nie polecałbym używania The Message w sensie: 'Słuchajcie Słowa Bożego!'. Jestem zdumiony, że wielu jednak tak robi". (źródło 1; źródło 2)

 

 

 
 

Sparafrazowanych, wypaczonych fragmentów Biblii w „Życiu Świadomym celu” jest tak wiele, że nie sposób byłoby ich tutaj przytoczyć. Więc idźmy dalej.

 
 

Książka „Życie świadome celu” zaczyna się tak:

 

Ta książka nie jest zwyczajną książką. Jest przewodnikiem w 40-dniowej podróży, która pomoże ci odkryć odpowiedź na najważniejsze życiowe pytanie: „Po co ja tutaj tak naprawdę jestem?”. Po odbyciu tej podróży będziesz znał cel swojego życia i zobaczysz wielki obraz – złożony ze wszystkich dobrze do siebie pasujących części twojego życia. Ta pespektywa uwolni cie od stresu, ułatwi ci podejmowanie decyzji, przyniesie satysfakcję, a co najważniejsze, przygotuje cię do wieczności.”

 
 

Ileż zapewnień!!! Czy aby na pewno każdy, kto przeczyta tę książkę, będzie znał cel swojego życia? Gdyby tak miało być, to książka Warena nie tylko byłaby nie zwyczajną książką, ale również przewyższyła by pod tym względem Biblię! A przecież nawet przeczytanie całej Biblii nie jest absolutnie równoznaczne ze znalezieniem celu i sensu naszego istnienia! Dopóki Duch Święty nie zamieszka w danej osobie (w chwili nowego narodzenia), dopóty prawdziwe znaczenie Biblii będzie przed jej oczyma zakryte. Tylko Bóg może dać właściwe poznanie i zrozumienie. Jak napisał apostoł Paweł do Tymoteusza:

 

 

 

Rozważ, co mówię, a Pan da ci właściwe zrozumienie wszystkiego. (2 List do Tymoteusza 2:7, Biblia Warszawska)

 

 

 

Na stronie 10 kolejne niebezpieczne zapewnienie: „Kolejnych 40 dni przemieni Twoje życie”. Nie pojmuję, jak można stwierdzać z całą pewnością, że dana książka, film, czy płyta muzyczna zmieni czyjeś życie... Pastor Waren jednak nie boi się dawać takich zapewnień i idzie z biegiem książki coraz dalej.

 
 

Na stronie 58  zachęca (posługując się znowu fałszywą Biblią):

 

„Biblia mówi: „Wszyscy, którzy powierzą się Bożemu Synowi jako swojemu zbawicielowi, otrzymają życie pełne i wieczne”. Gdziekolwiek znajdujesz się, czytając ten tekst, zachęcam cię, byś wypowiedział słowa modlitwy, które zmienią twoją wieczność: „Jezu, wierzę w Ciebie i przyjmuję Cię”. Nie wahaj się, zrób to. Jeśli rzeczywiście myślałeś tak, jak się modliłeś, to moje gratulacje! Witaj w Bożej rodzinie!

 

 

 

Zastanawiam się, ile takich modlitw będzie poprzedzonych szczerym żalem za grzechy, ile osób wypowiadając taką modlitwę będzie zdawało sobie sprawę ze swego tragicznego położenia jako grzesznika. Na ile takich modlitw Bóg w ogóle odpowie? Ile osób prawdziwie uwierzy w Juzusa Chrystusa?

 

Pastor Waren zapewniając czytelnika, że dane słowa modlitwy zmienią jego wieczność, jeśli tylko pomyśli on, tak jak się pomodlił, wchodzi ewidentnie w kompetencje Boga.

 

Nowe narodzenie z Ducha Świętego jest przecież suwerenną decyzją Boga i dotyczy tylko tych, którzy szczerze uwierzyli w Jezusa Chrystusa.

 

 

 

Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa (List do Rzymian 5:1, Biblia Warszawska)

 

W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym (List do Efezjan 1:13, Biblia Warszawska)

 

 

 

Grzesznik może tylko stanąć z pustymi rękoma przed Bogiem i błagać Go o zmiłowanie.  I stanie się tak tylko wtedy, gdy Bóg w swojej łasce pociągnie go do tego. Wszystko jest z Boga i Jego łaski. Czy to może się stać po wypowiedzeniu takiej modlitwy? Może. Ale nie musi. To nie modlitwa zbawia, ale Jezus Chrystus.

 

Wierzę, że pastor Warren szczerze pragnie nawracania się ludzi, ale widzę też, że pragnie również osiągnąć sukces w prowadzonym przez siebie kościele. Liczby mają dla niego duże znaczenie... O tym troszkę dalej.

 

 

 

Na stronach 186-187 pastor Waren pisze coś, z czym się całkowicie zgadzam:

 
 

„Biblia musi stać się podstawową normą twojego życia – kompasem, który wskazuje kierunek, zbiorem porad, z których korzystasz, chcąc podejmować mądre decyzje oraz wzorcem, za pomocą którego wszystko oceniasz. Biblia zawsze powinna stanowić pierwsze i ostatnie słowo w Twoim życiu. (...) Najważniejszą decyzją, jaką możesz dzisiaj podjąć, jest określenie tego, co będzie najwyższym autorytetem twojego życia. Zdecyduj o tym, nie zważając na standardy, którymi kieruje się dzisiejsze społeczeństwo czy tradycja. Odrzuć poleganie na ludzkiej inteligencji i na własnych uczuciach. Jako najwyższy autorytet wybierz Biblię.”

 
 

Dlaczego jednak pastor Waren sam nie trzyma się powyższych prawd, czerpiąc pełnymi garściami ze świata?

 

 

 

Waren jest przedstawiany jako wykładowca na stronie „The global leadership summit” w taki sposób:

 

„Rick Warren jest założycielem i pastorem 30 000 kościoła w Lake Forest w Kalifornii oraz autorem licznych bestsellerów. Przez Time Magazine i Newsweek został zaliczony do najbardziej wpływowych liderów świata. Przemawiał na zgromadzeniu ONZ i Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Jego mentorem jest Billy Graham i Peter Drucker.” (źródło)

 

Wśród innych wykładowców tej corocznej konferencji są osoby deklarujące swoje oddanie Bogu, jak też takie, które o Bogu nawet nie wspominają (politycy, biznesmeni, menadżerowie, muzycy...). Co ich zatem łączy? Na pewno nie Jezus Chrystus... A pomimo to czytamy m. in.: „Ta konferencja jest wyjątkową okazją uczenia się od najlepszych” – Henryk Wieja.

 

Czego może nauczyć się narodzony na nowo człowiek w kwestii przywództwa w Kościele od ludzi niewierzących, dla których najważniejsze często są pieniądze i światowy sukces? Dlaczego pastor Warren uczestniczy w tym projekcie?

 

Czytamy dalej: „Oferuje [konferencja] skorzystanie z doświadczeń i wiedzy największych autorytetów. Bo jakość przywództwa jest równie ważna zarówno w wielkiej firmie, jak i małym przedsiębiorstwie, wielkiej lub małej partii, w kościele czy na uczelni.” Kościół, czy wielka firma, nie ma najwyraźniej żadnej różnicy, wszystko w jednym worku... Więcej o GLS - ostrzeżenie przed angażowaniem się w tego typu działania - można przeczytać tutaj.

 

Kimś bardzo ważnym, na którego strategiach pastor Warren oparł zarządzanie swoim kościołem, jest wyżej wymieniony Peter Drucker - "guru" zarządzania. Warren uważa, że strategie, które przynoszą sukces w korporacjach, należy przenosić do kościoła. No i niewątpliwie Warren odniósł sukces - sukces liczebny i finansowy. Czy jednak przyrost lojalnych członków danej społeczności i finansów liczy się w oczach Boga, czy nie chodzi tu raczej o narodzenia na nowo z Ducha Świętego?

 

Rick Warren zastrzegł nawet znak towarowy „Purpose-Driven®” (Świadomy Celu), co również świadczy o światowym podejściu Warrena do zarządzania i prowadzenia kościoła. Nazwa omawianej książki w oryginale brzmi „THE PURPOSE-DRIVEN® LIFE”.

 

 

 

A Bóg mówi przecież, że mądrość tego świata jest u Niego głupstwem...

 
 

Niechaj nikt samego siebie nie oszukuje; jeśli komuś z was się wydaje, że jest na tym świecie mądry, niech się stanie głupim, aby się stać mądrym. Albowiem mądrość tego świata jest u Boga głupstwem. (1 list do Koryntian 3:18-19, Biblia Warszawska)

 

 

 
 

Dalej, na stronie 245 książki, Rick Warren stwierdza iż Bóg „Powołał do życia introwertyków i ekstrawertyków. (...) Piotr był sangwinikiem, Paweł cholerykiem, a Jeremiasz melancholikiem.”

 

Próżno szukać w Biblii tych wszystkich wyrażeń. Zostały one (introwersja i ekstrawersja) wprowadzone przez Carla Gustava Junga w 1921 r. w pracy „Typy psychologiczne” (źródło), który był okultystą prowadzonym przez Freuda, a następnie przez „instancję wyższego rozumienia” i „Starego mędrca-przewodnika”, których nazywał Filemonem (źródło 1; źródło 2)

 

 

 

W jakim celu pastor Warren posługuje się takim nazewnictwem, które zostało wymyślone przez ludzi? Dlaczego nazywa mężów Bożych cholerykiem, melancholikiem czy sangwinikiem? Dlaczego używa on okultystycznej teorii o 4 temperamentach w książce skupionej ponoć na Bogu? Więcej o 4 temperamentach znajdziesz tutaj.

 

 

 

Na kolejnej stronie książki (246) Warren stwierdza: „W dzisiejszych czasach mamy dostęp do wielu książek i innych pomocy, które mają za zadanie ułatwić nam zrozumienie naszej osobowości, tak, byśmy wiedzieli, jak używać jej dla Boga”. To już Duch Święty mieszkający w nas nie wystarcza? Mamy za pomocą światowych nauk najpierw poznawać siebie i dopiero wtedy będziemy wiedzieć, jak możemy służyć Bogu?

 

 

 
 

Kolejny temat, który mnie bardzo niepokoi, to podejście pastora Warrena do członkowstwa wierzących w zborach. Jest to temat bardzo ważny, sam zachęcam nawrócone osoby, które dzięki wierze w Jezusa Chrystusa stały się częścią Kościoła, do bycia formalnie członkiem lokalnej społeczności, w celu chociażby możliwości współdecydowania o działaniach podejmowanych przez zbór. Jednak jeśli dany brat, czy siostra nie chcą formalnie łączyć się ze zborem, mają do tego pełne prawo. Pastor Waren wypowiedział się ostatnio o ważności oddania się zborowi przez radykalne członkowstwo zborowe, stwierdził też, że brak chęci wstąpienia do zboru to duchowe cudzołóstwo!  Niestety jego wypowiedź została opublikowana na stronie Kościoła Chrześcijan Baptystów (którego jestem członkiem) przez brata Konstantego Wiazowskiego (źródło). Sugerowanie, że osoba nawrócona nie będąca członkiem żadnego zboru grzeszy, jest bardzo niebezpieczne i nieodpowiedzialne. Jest także pozbawione podstaw biblijnych. Ze smutkiem stwierdzam, że niektórzy przywódcy dążą do całkowitej kontroli nad członkami prowadzonych społeczności, zapominając o wolności w Chrystusie każdego wierzącego!

 

 

 
 

Kolejnymi przykładami dziwnych, zastanawiających lub wręcz niezgodnych z Biblią „wstawek” w „Życiu świadomym celu” są:

 

 

 

- wprowadzenie i celowe używanie terminu „medytacja”, którą według pastora Warrena „utożsamia się często niesłusznie z jakiś skomplikowanym, tajemniczym rytuałem odprawianym przez mnichów czy mistyków odizolowanych od zewnętrznego świata. Tymczasem jest ona po prostu myśleniem skupionym na konkretnej idei lub rzeczy, umiejętnością, którą możemy przyswoić i korzystać z niej w dowolnym miejscu i czasie”.

 

I tak w książce zamiast słów rozmyślać lub rozważać, używane jest słowo medytować. Z czym tobie czytelniku kojarzy się słowo medytacja? Definicje w różnych słownikach tego słowa znajdziemy tutaj, a w Wikipedii tutaj. Moim zdaniem medytacja zdecydowanie bardziej kojarzy się z techniką stosowaną w religiach wschodu, niż z przykazaniami Bożymi. Pastor Warren niepotrzebnie, niejako na siłę, posługuje się tym słowem w swojej książce. 

 

 

 

- zachęta do modlitwy wierzących za świat i konkretne kraje, uzasadnione wyrwanym z kontekstu wersetem 8 z Psalmu drugiego. I tak pastor Warren stwierdza (str. 301):

 

„Pierwszym krokiem do przyjęcia globalnego sposobu myślenia jest modlitwa o konkretne kraje. Chrześcijanie światowej klasy (?) modlą się o świat. Ustaw przed sobą globus lub mapę i módl się o kraje, które tam znajdujesz. Biblia mówi: „Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo i krańce świata w posiadanie””

 

Widocznie nie jestem „chrześcijaninem światowej klasy”, bo uważam za niedorzeczność rozkładać mapę i modlić się przed nią o Szwajcarię na przykład, czy nawet Polskę. Chrześcijanie powinni moim zdaniem modlić się o zbawienie poszczególnych ludzi, a nie całych krajów, które nie może mieć miejsca. Izajasz prorokował, że nawet z narodu wybranego nawróci się jedynie resztka, a nie cały naród (Izajasza 10:21-22). Pastor Warren ma jednak globalną wizję dla świata, gdzie kościół ma do odegrania kluczową rolę. Wierzy w możliwość nastania pokoju na świecie, koniec ubóstwa i przemianę całych państw (na pierwszy ogień być może pójdzie Ruanda). Wiele na ten temat można przeczytać na Ulicy Prostej, w temacie „Rick Warren i jego plan pokojowy P.E.A.C.E”. Co zadziwiające, jego plany są tożsame z milenijnymi celami ONZ. Nie dziwi zatem fakt, że Rick Warren jest chętnie widzianym mówcą właśnie na zgromadzeniu ONZ, czy Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.

 

 

 

- na stronie 285 pastor Warren stwierdza:

 

„Jeśli dzięki tobie znajdzie się w Niebie choćby jedna osoba, będzie to oznaczało, że twoje życie wywarło wpływ na to, co będzie w wieczności.”

 

Nie sądzę, że pastor Warren celowo próbuje odebrać Jezusowi chwałę i przypisać zasługę zbawienia kogokolwiek człowiekowi (temu zaprzeczają inne fragmenty książki, kierujące czytelnika w stronę Jezusa w dziele zbawienia), jednak moim zdaniem takie stwierdzenia nie mają prawa się pojawiać, bo mogą sugerować czytelnikom, że człowiek jest odpowiedzialny lub współodpowiedzialny za dostanie się do Nieba innych.

 

Zdecydowanie należy stwierdzić, że dzięki człowiekowi w Niebie nie znajdzie się nikt, a odpowiedzialność wierzących to głoszenie Dobrej Nowiny i bycie posłusznym Bogu, żyjąc zgodnie z Jego wolą.

 
 

Drogi czytelniku! Być może przeczytałeś kiedyś książkę „Życie świadome celu” i Bóg poruszył Twoje serce. To jest oczywiście możliwe. Jest naprawdę wiele wartościowych i przede wszystkim zgodnych z Biblią prawd zapisanych w niej przez pastora Warrena. Jednak jest w książce równie wiele stwierdzeń niebezpiecznych, czy wręcz trujących, mogących prowadzić czytelnika do złych wniosków, niezgodnych ze Słowem Bożym. W niniejszym artykule przytoczyłem tylko niektóre z nich...

 

 

 

Bóg może użyć wszystkiego, w celu zwrócenia uwagi człowieka na grzech i na Jezusa. Jednak wierzący ludzie mają obowiązek sprawdzania również wszystkiego, z czym się stykają, z Biblią, postępując chociażby jak Berejczycy:

 
 

(10) Bracia zaś wyprawili zaraz w nocy Pawła i Sylasa do Berei; ci, gdy tam przybyli, udali się do synagogi Żydów, (11) którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają. (Dzieje Apost. 17:10-11, Biblia Warszawska)

 

 

 

Przeczytałem „Życie świadome celu” od deski do deski, zaznaczając ołówkiem niepokojące fragmenty, porównując je z Biblią. W świetle tej analizy nie mogę polecać książki Ricka Warrena na łamach naszej strony. Uznałem jednak za ważne ostrzec czytelników przed tą pozycją i planami Ricka Warrena, gdyż zauważam entuzjastyczne przyjmowanie tego w Polsce, nawet przez ewangeliczne zbory.

 

 

 

O Ricka Warrena mogę się tylko modlić, aby Pan skierował go na właściwą drogę. Pastor Warren powinien iść tylko za Jezusem, a nie za światem.

 

 

 

Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej. (Ew. Jana 10:24-29, Biblia Warszawska)

 

 

 

Pastor Warren, biorąc pod uwagę miliony sprzedanych egzemplarzy swoich książek oraz tak dobre przyjmowanie przez świat jego wizji i planów, powinien też zwrócić uwagę na te słowa Jezusa Chrystusa:

 

 

 

Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi. (Ew. Jana 15:19, Biblia Warszawska)

 

 

 
 
 

Modlę się codziennie o siebie, aby Bóg zachował mnie od złego. Moim celem nie jest sączenie jadu, łowienie herezji, czy osądzanie kogokolwiek. Dzięki Bogu sąd należy do Niego, nie do mnie. Uważam jednak, że należy podejmować walkę w obronie wiary i nauki płynącej z Biblii, pisząc chociażby takie ostrzeżenia, w miłości i cierpliwości, z priorytetem podobania się Bogu, nie ludziom.

 

 

 

Głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, dogodny czy niedogodny, karć, grom, napominaj z wszelką cierpliwością i pouczaniem. Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. Ale ty bądź czujny we wszystkim, cierp, wykonuj pracę ewangelisty, pełnij rzetelnie służbę swoją. (2 List do Tymoteusza 4:2-6, Biblia Warszawska)

 

 

 

 

 

Amen

 

Może Cię to zainteresować...

Tydzień Jezusa w Warszawie - 2015

26-10-2014 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Jeszcze nie umilkły wszystkie echa Festiwalu Nadziei, a już znaczna część organizatorów festiwalu przygotowuje kolejne olbrzymie wydarzenie, pod nazwą "Tydzień Jezusa w Warszawie". Planowany termin tego eventu to czerwiec 2015 r. Po obejrzeniu materiału wideo ze spotkania otwierającego przygotowania Tygodnia Jezusa, uznałem za potrzebne odniesienie się do tego. Zachęcam do przeczytania moich refleksji na forum Ulicy Prostej. Temat zapewne będzie tam rozwijany, a wpisów za lub przeciw będzie z biegiem czasu więcej. Ja stanowczo nie podzielam entuzjazmu organizatorów, a wręcz jestem zaszokowany ich niektórymi pomysłami. Do tematu być może wrócimy na łamach naszej strony, wraz z poznaniem większej ilości szczegółów.   Rafał Zbieć

Czytaj więcej

Dyskoteka ewangelizacyjna

13-09-2010 Ostrzegamy Rafał Zbieć

  Przeglądając wiadomości w Internecie natknąłem się na artykuł w porannym.pl, dotyczący DYSKOTEKI EWANGELIZACYJNEJ, która ma się odbyć 18 września w Białymstoku. Organizatorem jest Ruch Światło-Życie.   Okazuje się, że założeniem organizatorów jest wyjście do młodzieży z Ewangelią. Jak to wygląda w praktyce można obejrzeć na przykładzie bliźniaczej imprezy w Bełchatowie.  Czy cel uświęca środki?   Moim zdaniem jest olbrzymia różnica między wyjściem z Ewangelią, z Biblią w ręku do ludzi (na dworzec, do parku, czy na dyskotekę), czyli po prostu głoszeniem Jezusa Chrystusa w każdym miejscu i każdemu, a organizowaniem DYSKOTEKI w celu głoszenia Ewangelii, gdzie młodzież wprowadzana jest w trans i ekscytację poprzez dźwięki głośnej...

Czytaj więcej

Już się nie boję...

03-07-2008 Refleksje autorów Rafał Zbieć

Przed napisaniem tego artykułu przeczytałem jeszcze raz artykuł Kasi „Jak wspaniale jest być dzieckiem Bożym”. Podpisuję się pod nim obiema rękami, bo czuję cały czas dokładnie to samo. O tym, jak wspaniale jest służyć Jezusowi Chrystusowi i wypełniać wolę Boga można by opowiadać całymi godzinami, co też zresztą staram się robić :). Chciałbym tutaj poruszyć temat jednego z elementów bycia dzieckiem Bożym. Jest to wspaniały przywilej – przestałem się bać...   Przez całe moje 30 letnie życie bałem się bardzo wielu rzeczy. Niektóre z ciekawszych to  rozpoczęcie III wojny światowej i związany z tym koniec świata, przebywanie wyżej niż III piętro i...

Czytaj więcej

Ekumenizm, tak czy nie?

17-01-2011 Ostrzegamy Rafał Zbieć

  18 stycznia rozpoczyna się kolejny już ekumeniczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, pod hasłem wersetu z Dziejów Apostolskich  2:42 "Trwali oni w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach". Czy narodzony na nowo człowiek, wierzący w Jezusa Chrystusa - żywego Boga, powinien się cieszyć z takiego dążenia do jedności i uczestniczyć w takich działaniach? Czy też raczej powinien widzieć w tym podwaliny ustanowienia jednej światowej religii, jednego kościoła, na czele którego stanie antychryst? Jesteś zainteresowany tym tematem? Kliknij na więcej :)        

Czytaj więcej

Koronawirus największym problemem człowieka?

11-03-2020 Refleksje autorów Rafał Zbieć

  Czy koronawirus jest teraz największym problemem człowieka? Tak twierdzi wielu. Zachęcamy do odsłuchania naszego studium biblijnego "Dlaczego Jezus Chrystus musiał umrzeć?", gdzie temat chorób i koronawirusa na wstępie również się pojawia. {mp3}Mateusza/206_Ew_Mat_ukrzyzowanie_Jezusa_27_31-56_cz.6{/mp3} Kontynuacją jest studium  "Dlaczego Jezus Chrystus musiał zmartwychwstać?", podczas którego na wstępie nawiązujemy również do "pandemii" koronawirusa. Ważniejsze jednak jest to, co omawiamy dalej. Czyli śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Zachęcamy też do odsłuchania  studium "Zaraza w świetle Biblii", aby znaleźć właściwy, czyli biblijny punkt odniesienia w obecnej sytuacji. Jak wygląda "zaraza" koronawirusa na tle zarazy i plag, które mamy opisane w Piśmie Świętym? {mp3}Zaraza/Zaraza_w_swietle_Biblii{/mp3}     Poniższy artykuł jest moją opinią na temat aktualnej...

Czytaj więcej

Świadectwo nowego narodzenia - Rafał

05-06-2008 Świadectwa Rafał Zbieć

  {mp3}swiadectwa/Rafal{/mp3} Odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie. Jan 6,35   A wszystko zaczęło się od telegazety. Jakieś 2 lata temu (na wiosnę 2006 r.) przeczytałem informację, iż Tajwan być może ogłosi niepodległość. A że od wielu już lat interesowałem się tematem końca świata, to od razu sobie przypomniałem o tym, że od inwazji Chin na Tajwan może rozpocząć się III wojna światowa. No i szybciutko zacząłem szukać w internecie wszelkich informacji na ten temat. Dotarłem do strony www.proroctwa.pl, do artykułu „Proroctwo 70-ciu tygodni”. Pamiętam, że...

Czytaj więcej

Ekumenizm ma się dobrze!

19-03-2013 Ostrzegamy Rafał Zbieć

Wiele wskazuje na to, że wybór Jezuity Jorge Mario Bergoglio na papieża Kościoła rzymskokatolickiego, przyśpieszy proces jednoczenia różnych kościołów w ramach działań ekumenicznych. Jak donosi serwis ekumenizm.pl, ewangelikalni są zachwyceni papieżem Franciszkiem! Są już pierwsze przykłady tego zachwytu we wpisach polskich pastorów protestanckich. A na mszy inaugurującej pontyfikat nowego papieża, oprócz hierarchów prawosławnych i przedstawicieli Kościołów luterańskiego i anglikańskiego, byli także baptyści i metodyści (źródło). Czy jest się z czego cieszyć?

Czytaj więcej

"Czego mogę się nauczyć od moich dzieci?"

28-05-2008 Ważne pytania Rafał Zbieć

Zastanawiałem się dość długo, o czym mam napisać w moim pierwszym artykule, dodanym na stronę. Jest tyle rzeczy, którymi chciałbym podzielić się z innymi. Człowiek rodzi się na nowo, zostawia stare życie za sobą, łącznie z wielkim pochłaniaczem czasu – telewizorem, ale i tak czasu mu brakuje. Wiem, wiem, za dużo chcę na raz. Chcę dużo czytać, dużo słuchać, dużo pisać, dużo mówić… Tak się nie da. Najważniejsze to utrzymywać i pogłębiać moją jakże jeszcze krótką społeczność z Jezusem Chrystusem. A z resztą po kolei. Tylko, że tak wiele jest do zrobienia…

Czytaj więcej

Ekumenizm - duchowe cudzołóstwo

17-01-2012 Ostrzegamy Rafał Zbieć

W styczniu 2011 r. napisałem artykuł "Ekumenizm, tak czy nie?", dotyczący Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Mamy styczeń 2012 r. i temat powrócił. "Przemienieni przez zwycięstwo Jezusa Chrystusa" - to hasło kolejnego tygodnia ekumenicznych modlitw w Białymstoku, Polsce i na świecie. Temat ekumenii budzi wiele emocji wśród ludzi wierzących, których zdania są tutaj podzielone. W niniejszym artykule postaram się zwrócić uwagę na kolejne aspekty tego ludzkiego przedsięwzięcia, których to aspektów jeszcze nie poruszyłem w artykule napisanym rok temu.

Czytaj więcej

Kurs Alfa - prawdziwa i pełna ewangelia?

09-11-2011 Ostrzegamy Rafał Zbieć

  OSTRZEGAMY! NIE POLECAMY!   Kurs Alfa jest już dostępny w większości dużych miast w Polsce. Organizowany jest przede wszystkim przez kościół rzymskokatolicki, ale też przez społeczności ewangeliczne. Kurs Alfa odniosł sukces na całym świecie - przyciągnął do siebie wiele milionów ludzi. Ale najważniejsze pytanie jest takie: Czy kurs Alfa przedstawia pełną i prawdziwą ewangelię? Zachęcamy dziś do zapoznania się z przetłumaczonym na język polski opracowaniem autorstwa Chrisa Handa "Zwiastowanie całej woli Bożej? Analiza kursu Alfa" Jeśli planujesz uczestnictwo w kursie Alfa lub już w nim uczestniczysz, jeśli planujesz wprowadzić kurs Alfa do swojej społeczności, koniecznie przeczytaj ww. analizę. Jest ona dostępna także do wysłuchania /...

Czytaj więcej

Maria - matka Jezusa

20-08-2017 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

Artykuł z 2010 r., teraz nieznacznie uszczegółowiony i dostępny także w wersji audio/wideo.     Jest wiele postaci opisanych na kartach Biblii, które mogą i powinny być dla każdego wierzącego człowieka wzorem do naśladowania. Jednymi z wielu są na pewno Mojżesz, Abraham, Daniel, Noe, Dawid, czy też apostołowie Piotr, Paweł, Jan.... Takim wzorem jest też w wielu aspektach matka Jezusa – Maria. Dlaczego te postaci można postawić za wzór do naśladowania? Pomimo, że byli grzesznikami, jak wszyscy inni ludzie urodzeni już po grzechu Adama i Ewy w Edenie, to jednak ich życie charakteryzowało się wiarą w Boga oraz ufnością i posłuszeństwem wobec Stworzyciela...

Czytaj więcej

Niebiblijne doktryny katolickie - Prymat Piotrowy

31-10-2015 Ostrzegamy Rafał Zbieć

(artykuł dostępny także w wersji audio/wideo) Kościół Rzymskokatolicki (KRK) twierdzi, że Apostoł Piotr był pierwszym papieżem - biskupem Rzymu. Kolejni biskupi Rzymu byli i nadal są zdaniem KRK następcami św. Piotra, piastującymi na ziemi urząd Zastępcy Chrystusa. Doktryna katolicka o pierwszeństwie biskupa Rzymu (jako następcy św. Piotra) w przewodzeniu Kościołowi, zwana jest Prymatem Piotrowym. Katechizm KRK stwierdza: [block type="rounded" border="2px solid #999" padding="5px 10px" background="#fbfbfb"] "KKK 936 Pan uczynił Piotra widzialnym fundamentem swojego Kościoła i powierzył mu jego "klucze". Biskup Kościoła w Rzymie, następca św. Piotra, "jest głową Kolegium Biskupów, zastępcą Chrystusa i pasterzem całego Kościoła tu na ziemi" (KPK, kan. 331)." (źródło) [/block]   Przyjmując to za prawdę, należałoby oczekiwać, że...

Czytaj więcej

Czy wiesz dlaczego ciągle jeszcze budzisz się rano???

08-04-2009 Ważne pytania Rafał Zbieć

Dlaczego ciągle jeszcze budzisz się rano?   1) Jeśli jeszcze nie narodziłeś się na nowo...   Bo Bóg Cię kocha i daje Ci codziennie rano kolejną szansę na poznanie Go. Bóg codziennie rano daje Ci możliwość nawrócenia się i przyjęcia za darmo zbawienia, za darmo, ale całkowicie na Jego warunkach. Zatem jeśli jeszcze nie uwierzyłeś Jezusowi, jeśli nie przyjąłeś Go do swojego serca i jeśli jeszcze nie podążasz Jego śladami, to właśnie dlatego codziennie rano Bóg daje Ci na to szansę.   "Codziennie rano czekasz na mnie, jaką drogę dziś wybiorę? Czy pójdę swoją, własnym planem, czy przed Tobą się ukorzę?"   Te powyższe słowa piosenki Roberta Kasprowicza oddają właśnie to...

Czytaj więcej

Uwielbienie, czy szaleństwo? - cz.2

17-06-2015 Ostrzegamy Rafał Zbieć

26 kwietnia 2015 r. opublikowaliśmy pierwszą część artykułu "Uwielbienie, czy szaleństwo?", będącego naszą odpowiedzią na wykład Łukasza Kupczyńskiego, w którym broni on takich zjawisk jak "powalenie w duchu" i "święty śmiech". Teraz pora na część drugą, gdzie zapoznamy się z mocą argumentów Marcela Płoszczyńskiego, przedstawionymi w artykule "Faryzeizm 2.0" (patrz też chnnews.pl). Krytyka ww. zjawisk została przez Marcela nazwana "mieszaniem innych z błotem" i wylewaniem "hektolitrów jadu". Krytycy zostali natomiast nazwani "chrześcijańskimi hejterami". Hejter to ktoś, kto bezwzględnie coś lub kogoś krytykuje, najczęściej anonimowo lub pod pseudonimem. Słowo to pochodzi od angielskiego słowa "hate", co oznacza nienawidzić. Tak jak w pierwszej części...

Czytaj więcej

Ewolucja czy Stworzenie?

13-11-2009 Ważne pytania Rafał Zbieć

...jeśli żaba chwilę po pocałunku zamienia się w księcia, to jest to bajka... jeśli jednak zamiana żaby w księcia trwa baaaaaardzo dłuuuuuugo, nie jest to już ponoć bajka, a nauka (ewolucja)...   ciekawe :):):)     Niedawno otrzymałem link do wykładów autorstwa dr Kenta Hovinda, które mają na celu dostarczenie informacji o:    niedorzeczności i niebezpieczeństwie filozofii ewolucji wiarygodności opisu stworzenia podanego w Księdze Rodzaju (1. Mojżeszowej), pierwszej księdze Biblii.   Właśnie obejrzałem część pierwszą - Wiek Ziemi. http://www.drdino.pl/Multimedia.html   Ziemia ma kilka miliardów lat, jak to jest przedstawiane w szkołach, czy może 6 tysięcy, które można wyliczyć na podstawie Biblii? Czy rzeczywiście naukowe dowody potwierdzają miliardy lat istnienia Ziemi?   Moja krótka refleksja...

Czytaj więcej

Znaki czasów

17-01-2016 Refleksje autorów Rafał Zbieć

(Artykuł dostępny także w wersji audio/wideo) Atak terrorystyczny w Kurorcie Susa w Tunezji - 39 osób zabitych. Zamachy w Paryżu - śmierć poniosło 129 osób. Wojna na Ukrainie (w Donbasie). Wojna domowa w Syrii. Wojna z Państwem Islamskim (ISIS), Fala imigrantów zalewająca Europę... 2014 i 2015 r. obfitowały w wydarzenia, które potęgują strach na całym świecie. Co do zasady bezpieczna Europa stanęła przed wyzwaniem pogodzenia różnych kultur i religii, w wyniku otwarcia ramion i granic dla wszystkich imigrantów. Wiele osób zadaje sobie pytanie, do czego to wszystko zmierza? Politycy, jak kanclerz Niemiec Angela Merkel, uspokajają. Damy ponoć radę, a Europa stanie się dzięki imigrantom mocniejsza...

Czytaj więcej

Adwentyści Dnia Siódmego - chrześcijanie?

03-05-2018 Ostrzegamy Rafał Zbieć

(Artykuł dostępny także w wersji audio/wideo) Otrzymuję wiele e-maili. Często dotyczą one święcenia Szabatu lub też tego, co można jeść, a czego nie. Okazuje się, że autorami tych wiadomości są często członkowie lub sympatycy Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, w skrócie KADS. Na naszej stronie nieraz już pisaliśmy o fałszywych doktrynach Kościoła Rzymskokatolickiego, czy też Świadków Jehowy. Nie są to kościoły Boże, choć za takie się uważają, jednocześnie twierdząc, że tylko u nich jest zbawienie... Teraz uznałem, że trzeba na łamach naszej strony również jasno określić, czy KADS to wyznanie chrześcijańskie. Na pytanie "Kim jesteśmy" KADS odpowiada: "Jesteśmy chrześcijanami. Jako wspólnota ludzi wierzących w...

Czytaj więcej

W Twoich ramionach... Panie Jezu...

23-05-2009 Refleksje autorów Rafał Zbieć

  "W Twoich ramionach, jak dziecko małe,Bezpiecznie mogę teraz się skryć.Choćby dokoła burze szalały,W Swoich ramionach Trzymasz mnie Ty..."    Jest późna godzina, czas kłaść się spać, lecz ja jakoś nie mogę... Obejrzałem, wraz z Kasią i moją koleżanką z pracy, przepiękny film z Robinem Williamsem i Robertem De Niro "Przebudzenia". Wzruszyłem się po raz kolejny (wcześniej oglądałem go już ze 3 razy). Po odwiezieniu koleżanki posłuchałem (też po raz kolejny) piosenki Ewy Alimowskiej - W Twoich ramionach... No i znów się wzruszyłem. Nie za dużo tych wzruszeń jak na jeden dzień?

Czytaj więcej

Pochwycenie Kościoła - fantastyka, czy biblijna rzeczywistość?

18-02-2012 Rozważania biblijne Rafał Zbieć

potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. 1 Tes 4:17 Czym jest pochwycenie Kościoła? Czy jest to jakieś zmyślone przez wierzących science-fiction, czy też w Biblii faktycznie znajdujemy miejsca, zapowiadające te dość tajemnicze wydarzenie? Kto zostanie pochwycony, a kto zostanie na ziemi? W której grupie ludzi ty się znajdziesz i dlaczego? O pochwyceniu, a dokładnie porwaniu Kościoła, dowiadujemy się przede wszystkim z 1 listu Pawła do Tesaloniczan. W drugiej części 4 rozdziału Apostoł Paweł uspokaja adresatów, co do tych, którzy umarli (zasnęli) w Chrystusie...

Czytaj więcej

Z czego się radujesz?

17-03-2012 Ważne pytania Rafał Zbieć

Kupiłem nowe mieszkanie! Mam dobrą pracę na etacie! Wsparłem finansowo budowę studni w Afryce! Jestem honorowym krwiodawcą! Mam szczęśliwą rodzinę i wielu przyjaciół! Cieszę się dobrym zdrowiem! Dałem na święta prezenty dzieciom z biednych rodzin! Opowiedziałem ewangelię nieznajomemu w pociągu! Co łączy wszystkie wyżej opisane kwestie? One związane są z radością. I chyba każdy człowiek, adekwatnie wierzący lub niewierzący, wypowiadając jedno z powyższych stwierdzeń, będzie się cieszył. Można dodać mnóstwo innych rzeczy do tej listy. Każdy człowiek ma swoje radości. Ale z czego powinniśmy się radować najbardziej?

Czytaj więcej